Bieganie poza utartymi szlakami...

Radość w czystej postaci i maraton mimo wszystko

Ostatnio mało tu tematów stricte biegowych. To dlatego, że mało biegam. Po prostu. Prawdę mówiąc nawet w ciąży biegałam więcej niż teraz! Wszystko dlatego, że mam wyjątkowo pechowy czas jeśli chodzi o powrót do biegania po przerwie. Ciągle coś. A to choroba przyniesiona z przedszkola, a to przypadkowy ból po lekkim bieganiu, a to wrażenie, że nadal "coś czuję" w miejcu, przez które była przerwa w treningach... Czytaj więcej

Potwór zwany sportem...

Sport jest zły, sport jest niezdrowy, niedobry i ogólnie naprawdę niepotrzebny... Tak myśli bardzo wiele osób. A najgorsze z tego jest to, że wcale nie są to jakieś tam anonimowe osoby, ale ludzie, których widuję na codzień, czasem ludzie mi bliscy. Czy mnie to dziwi? Pewnie, że dziwi i to nawet bardzo. Bo wydawało by się, że już wszyscy w moim otoczeniu nie tylko przywykli (przez 13 lat chyba można... Czytaj więcej

Trening siłowy do Biegu Rzeźnika

resizedimage312278 img 8947

Wyliczyłam, że Bieg Rzeźnika będzie za 106 dni. To za 15 tygodni. Szczerze - nie zostało zbyt wiele czasu! Nadal nie mogę biegać tyle, ile bym chciała, ale zamiast siedzieć na D, użalać się nad sobą i pytać "dlaczego dopadło właśnie mnie" pracuję na formę tak, jak mogę. Żeby biegać w górach trzeba nie tylko mieć dobrą kondycję w postaci wytrzymałości na wysokim poziomie. Czytaj więcej

4 tygodnie do maratonu i... trening nie-trening:)

Nie, nie wyjechałam na koniec świata i nie zapadłam się pod ziemię. Nie pisałam ostatnio, bo musiałabym to robić jakoś między 24 a 5 rano. Szczerze? W tych godzinach zdecydowanie wolę spać! Nie narzekam na brak zajęć. Ani na brak wrażeń. Przez ostatnie dwa tygodnie zdążyłam skończyć pewien duży PROJEKT związany z bieganiem (szczegóły naprawdę wkrótce - obiecuję!) Miałam też okazję pochorować się na grypę jelitową (drugi raz odkąd Mała... Czytaj więcej

I Zimowa Bieszczadzka Dycha - impreza biegowa z duszą

Jechałam w Bieszczady pełna wątpliwości. Przede wszystkim wątpliwości w związku z moją stopą, która od kilku tygodni nie miała jeszcze okazji sprawdzić jak się czuje po bieganiu. Poza tym chciałam biec maraton i perspektywa przepisywania się na krótszy dystans wydawała mi się średnia. Wiedziałam jednak, że na maraton pozwolić sobie nie mogę. Nie sztuką jest bowiem zajechać się na początu sezonu (lub jeszcze zanim sezon się zacznie), a później ponosić... Czytaj więcej

Dlaczego NIE zostanę fitnesską

Człowiek uzależniony od sportu nie usiedzi na czterech literach nawet jak go boli to czy tamto - to jest niezaprzeczalny fakt. Zatem jeśli już jest taka sytuacja, że trzeba jednak ograniczyć swoją ukochaną aktywność, zawsze szuka się alternatyw. Jakiś czas temu zapisałam się do fitness clubu - nie pierwszy raz oczywiście, bo na siłownię chodzę od czasu do czasu. Tym razem jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego. Na pierwszy ogień poszedł spinning. Czytaj więcej

Ambitny cel to najlepsza motywacja!

resizedimage350233 Bieg Rzeznika111

Jeeeeest!!!! Wczoraj było losowanie na Bieg Rzeźnika. Nasza super-drużyna TROCHĘ WIĘKSZA SZCZYPTA SZALEŃSTWA miała szczęście znaleźć się na liście startowej! Mieliśmy tylko dwa losy, a jednak się udało! To musi być dobry znak!!! Tym pozytywnym newsem zaczynam dzisiejszy wpis. Będzie trochę o motywacji i o planach, bo wreszcie mogę sobie jakieś nakreślić. Bieg Rzeźnika - prawie 80km przez Bieszczady - to niemała motywacja i wyzwanie - do 5 czerwca zmienić... Czytaj więcej

Zamienić żal w ambicję!

"POZBIERAJ SWÓJ ŻAL I ZMIEŃ GO W AMBICJĘ". Taka myśl na dziś:) Nie pamiętam kiedy i gdzie to znalazłam pierwszy raz, ale zostało zanotowane w mojej książeczce z cytatami i odnalazłam to dziś przypadkiem - oj chyba nie wierzę w przypadki! - ... już miesiąc nie biegam. a miałam TAAAKIE ambitne plany! Miałam trenować do maratonu z łódzką drużyną DOZ, miałam budować formę na życiówki i z każdym dniem być... Czytaj więcej

Biegowe podsumowanie 2014

Czas podsumowań więc i ja podsumuję mój biegowy rok. 2014 był wspaniały! Życiówki na 4 dystansach (5km, 10km, półmaraton i maraton, udany start w górach i pierwszy ultramaraton zaliczony). Wychodzi na to, że tylko w 1 miesiącu nie startowałam w żadnej imprezie biegowej! W sumie 20 startów:) Najbardziej rozbiegany imprezowo miałam maj (5 startów). W tym roku zaliczyłam 2 półmaratony, 2 maratony uliczne i 1 górski oraz 1 ultramaraton na 100km. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32