Bieganie poza utartymi szlakami...

21 kilometrów zmagań... i o tym, że lepiej czasem złapać kontuzję niż spędzić życie na kanapie:)

resizedimage350292 20150311 144154

21 kilometrów - tyle mniej więcej ma półmaraton. Uwielbiam ten dystans, bo nie jest zbyt krótki i przy dobrym przygotowaniu, odrobinie zdrowego rozsądku i nieco większej dawce doświadczenia startowego można go naprawdę ładnie przebiec odpowiednio rozkładając siły. Uwielbiam ten dystans, bo nie czuję się po nim "zajechana" jak po maratonie (choć ostatnimi czasy pokochałam to pomaratońskie absurdalne zmęczenie;)). Tak - 21 to bardzo sympatyczna liczba kilometrów. Niestety - nie zawsze. Czytaj więcej

261 Women’s Marathon na Majorce

resizedimage321241 20150308 111619

Jesteś tak silny, jak myślisz że jesteś. (You are just as strong as you think you are!) Moje nowe motto i myśl przewodnia przez niedzielne 42km195m:) Udało się! Dobiegłam do mety! Yeeeees!!!! A już zupełnie nie wiem jakim sposobem po 3 miesiącach prawie bez biegania i z tą bolącą nogą zrobiłam to w 3 godziny i 28 minut:) Ale czas jest najmniej ważny. Zrobiłam to!!!!! Jesteś tak silny, jak myślisz… Czytaj więcej

Wyjątkowa inspiracja

Wczoraj wieczorem zaraz po przyjeździe do Palma de Mallorca miałam niezwykle inspirujące spotkanie z Kathrine Switzer - pierwszą kobietą, która oficjalnie przebiegła maraton w '67 roku. To dzięki jej wytrwałej pracy po latach, na igrzyskach olimpijskich kobiety mogły wreszcie startować w tych samych konkurencjach co mężczyźni. Od lat Kathrine, poprzez sport, pomaga milionom kobiet na świecie uwierzyć, że mogą sięgnąć po więcej... Czytaj więcej

Radość w czystej postaci i maraton mimo wszystko

Ostatnio mało tu tematów stricte biegowych. To dlatego, że mało biegam. Po prostu. Prawdę mówiąc nawet w ciąży biegałam więcej niż teraz! Wszystko dlatego, że mam wyjątkowo pechowy czas jeśli chodzi o powrót do biegania po przerwie. Ciągle coś. A to choroba przyniesiona z przedszkola, a to przypadkowy ból po lekkim bieganiu, a to wrażenie, że nadal "coś czuję" w miejcu, przez które była przerwa w treningach... Czytaj więcej

Potwór zwany sportem...

Sport jest zły, sport jest niezdrowy, niedobry i ogólnie naprawdę niepotrzebny... Tak myśli bardzo wiele osób. A najgorsze z tego jest to, że wcale nie są to jakieś tam anonimowe osoby, ale ludzie, których widuję na codzień, czasem ludzie mi bliscy. Czy mnie to dziwi? Pewnie, że dziwi i to nawet bardzo. Bo wydawało by się, że już wszyscy w moim otoczeniu nie tylko przywykli (przez 13 lat chyba można... Czytaj więcej

Trening siłowy do Biegu Rzeźnika

resizedimage312278 img 8947

Wyliczyłam, że Bieg Rzeźnika będzie za 106 dni. To za 15 tygodni. Szczerze - nie zostało zbyt wiele czasu! Nadal nie mogę biegać tyle, ile bym chciała, ale zamiast siedzieć na D, użalać się nad sobą i pytać "dlaczego dopadło właśnie mnie" pracuję na formę tak, jak mogę. Żeby biegać w górach trzeba nie tylko mieć dobrą kondycję w postaci wytrzymałości na wysokim poziomie. Czytaj więcej

4 tygodnie do maratonu i... trening nie-trening:)

Nie, nie wyjechałam na koniec świata i nie zapadłam się pod ziemię. Nie pisałam ostatnio, bo musiałabym to robić jakoś między 24 a 5 rano. Szczerze? W tych godzinach zdecydowanie wolę spać! Nie narzekam na brak zajęć. Ani na brak wrażeń. Przez ostatnie dwa tygodnie zdążyłam skończyć pewien duży PROJEKT związany z bieganiem (szczegóły naprawdę wkrótce - obiecuję!) Miałam też okazję pochorować się na grypę jelitową (drugi raz odkąd Mała... Czytaj więcej

I Zimowa Bieszczadzka Dycha - impreza biegowa z duszą

Jechałam w Bieszczady pełna wątpliwości. Przede wszystkim wątpliwości w związku z moją stopą, która od kilku tygodni nie miała jeszcze okazji sprawdzić jak się czuje po bieganiu. Poza tym chciałam biec maraton i perspektywa przepisywania się na krótszy dystans wydawała mi się średnia. Wiedziałam jednak, że na maraton pozwolić sobie nie mogę. Nie sztuką jest bowiem zajechać się na początu sezonu (lub jeszcze zanim sezon się zacznie), a później ponosić... Czytaj więcej

Dlaczego NIE zostanę fitnesską

Człowiek uzależniony od sportu nie usiedzi na czterech literach nawet jak go boli to czy tamto - to jest niezaprzeczalny fakt. Zatem jeśli już jest taka sytuacja, że trzeba jednak ograniczyć swoją ukochaną aktywność, zawsze szuka się alternatyw. Jakiś czas temu zapisałam się do fitness clubu - nie pierwszy raz oczywiście, bo na siłownię chodzę od czasu do czasu. Tym razem jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego. Na pierwszy ogień poszedł spinning. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31