Przepuklina kręgosłupa i bieganie

Anatomy lumbar spine 1

Grudzień 2012. Niemal 4 lata temu… dźwignęłam nieopatrznie córkę i już zostałam w tej półzgiętej pozycji z grymasem bólu na twarzy bez możliwości wykonania jakiegokolwiek ruchu. Po 2 tygodniach nie było wiele lepiej - rezonans magnetyczny nie pozostawiał złudzeń - przepuklina lędźwiowa w odcinku L5S1. Usłyszałam, że muszę przestać biegać, zapomnieć o maratonach, a moja aktywność powinna ograniczać się do pływania na grzbiecie i tai chi. Czytaj więcej

Szczęście jest często poza granicą komfortu...

032bf3b

Kilka dni temu zapisałam się na Lavaredo Ultra Trail czyli ultramaraton we włoskich Dolomitach. Dystans? 119 km. Suma przewyższeń? 5.850m Start o 23:00 wieczorem 24 czerwca 2016. To oznacza przynajmniej jedną całą noc w biegu... Na pewno łatwo nie będzie i pewnie właśnie dlatego ten bieg przyciąga co roku żądnych przygód zapaleńców z całego świata. Również podobno ze względu na widoki, bo to ponoć jeden z najpiękniejszych ultramaratonów na świecie,... Czytaj więcej

W grupie jest moc (motywacji)

bieganie w grupie

Dotychczas kiedy szykowałam się do jakiegoś konkretnego biegowego celu trenowałam sama lub ewentualnie czasami w towarzystwie jednej czy dwóch osób. Unikałam za to tłumów, bo nie przepadam za dostosowywaniem się do dużej grupy, która zazwyczaj składa się przecież w osób o różnym stopniu wytrenowania i różnych celach treningowych. W grupie znajomych uwielbiam robić lekkie rozbiegania lub dłuższe wycieczki biegowe kiedy można zająć się rozmową, pośmiać, pożartować i po prostu dobrze bawić. Czytaj więcej

Motywacja jesienią czyli jak pokonać lenia i wyjść na wiatr, ziąb i deszcz!

motywacja

Skąd czerpać motywację w zimne, mokre i coraz ciemniejsze dni? Motywację do biegania, ale nie tylko - motywację do... działania, stawiania sobie celów i realizowania zadań, motywację do... życia na maxa? No właśnie - skąd?  Do napisania tego posta zbierałam się kilka dni. Cierpię na ciągły niedoczas (to ostatnio moje ulubione słowo). Dużo pracuję, nie mogę z niczym zdążyć i wciąż mam w głowie za dużo spraw (kto nie ma????!)... Czytaj więcej

Zostałam ambasadorką 261 Fearless!!!! Yes, yes, yes - zmieniamy świat:)

261fearlessbutton

Juppi! Juppi! Juppi! Co za WSPANIAŁA WIADOMOŚĆ! Dostałam maila z potwierdzeniem, że jestem ambasadorką 261 Fearless. Jestem szczęśliwa, że moje zaangażowanie w promocję biegania i aktywności wśród kobiet zostało dostrzeżone w środowisku międzynarodowym. I to nie byle jakim! 261 Fearless to organizacja, którą założyła Kathrine Switzer (tak tak to pierwsza kobieta, która oficjalnie przebiegła maraton w Bostonie w 1967 roku z numerem startowym 261 właśnie). Czytaj więcej

Uciec jak najdalej... czyli kilka fotek z bieszczadzkich szlaków i kilka takich sobie myśli...

20150921 123832 800x488

Koniec lata zawsze niesie ze sobą nostalgię. Nie da się inaczej. Coś się kończy, coś się zaczyna... Banał - oczywiście, ale nie zmienia to faktu, że końcówka września jest szczególnym czasem w roku. Tym razem lato minęło mi nadzwyczaj szybko. Czy to dlatego, że pracowałam dużo i niewiele miałam urlopu? Czy dlatego, że średnio raz w miesiącu jeździłam na karkołomne górskie zawody, które kończyły się kilkudniowym odpoczynkiem od treningów przez... Czytaj więcej

"Tam, gdzie nie ma walki, nie ma siły"...

05krynica2015

Kiedy rok temu kończyłam 100-kilometrowy Bieg 7 Dolin zbiegając w zupełnych ciemnościach na  krynicki deptak już wiedziałam, że jeszcze tu wrócę. Wtedy ukończyłam pół godziny przed limitem po tym jak przez 90 kilometrów moje ciało błagało o litość i koniec tej męczarni. Ta debiutancka setka sponiewierała mnie niewąsko, ale przy okazji nauczyła mnie bardzo wiele o sobie samej. Czytaj więcej

Wyszło jak zawsze czyli o planach na tegoroczny Festiwal Biegowy w Krynicy:)

Festiwal Biegow 2015

Miało być rozsądnie - nie za daleko, niezbyt trudno i bez niepotrzebnej przesady. Wyszło - cóż - jak zawsze:) W nadchodzący weekend odbędzie Festiwal Biegowy w Krynicy. Myślałam, że może pobiegnę sobie dyszkę albo półmaraton; rozważałam nawet króciutki Bieg Kobiet czy 5km Bieg Nocny (wszak to też przygoda). Taaak... miało być lekko i przyjemnie. Tymczasem zdecydowałam się na start w ultramaratonie na 64km z Rytra do Krynicy. Czytaj więcej

O życiówkach, które muszą zaczekać...

rekordy zyciowe

Jakiś czas temu kiedy już udało mi się w "cudowny sposób" uzdrowić moją szwankującą 8 miesięcy stopę zaczęłąm sobie rozpisywać PLAN. Plan treningowy rzecz jasna. Celem miał być "jakiś półmaraton jesienią". Dlaczego akurat "połówka"? Bo bardzo lubię ten dystans, nieźle mi wychodzi i czuję, że mam jeszcze zapas mocy uśpiony gdzieś w sobie. Kłopot w tym, że plan z założeniem na "jakiś" bieg od razu jest kiepskim planem. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31