Mallorca

Wycieczka biegowa przez... poligon wojskowy!

Wybrałam się wczoraj na wycieczkę biegową. Cel - 18km lekkiego biegu leśnymi drogami:) W dalszym ciągu mieszkam "w lesie" pod namiotem, a ponieważ lato postanowiło sobie pójść i mamy "powietrze arktyczne z północy" więc o poranku temperatura oscyluje wokół 10 stopni Celsjusza. Brr... Ciepła woda z miodem i cytryną rozgrzała mnie tylko trochę. Coś słodkiego na śniadanie, kawa, poranna zabawa z Paulą i ruszyłyśmy w drogę - ja biegiem -... Czytaj więcej

Urlopowe bieganie i inne wakacyjne przyjemności…

Urlop od wszystkiego? Nie. W moim przypadku, to absolutnie niemożliwe. W zasadzie to tylko zmiana otoczenia z miejskiego na… leśne i odrobina wytchnienia od części pracy.  Od bycia mamą nie ma urlopu. To po pierwsze. Moja córcia uczy się właśnie chodzić, więc o odpoczynku nie ma mowy. Każda mama wie o czym mówię. Dziś po treningu siły biegowej (wiele powtórzeń sprintów pod górkę) pół dnia zasuwałam z Paulą po łące... Czytaj więcej

Jak zrobić żeby się chciało kiedy się nie chce…

Wybrałam się na bieganie z zamiarem zrobienia kilku szybszych odcinków. W planie było 6 x 30 sek. Niedużo, ale ostatnio jestem na bakier z treningami szybkościowymi… Prawdę mówiąc musiałam się do nich ostro zmuszać, bo czułam się zwyczajnie przemęczona… Tym razem było podobnie. Zjadłam niewielkie słodkie śniadanie, popiłam mocną kawą (przyznaję się bez ogródek – od dłuższego czasu nie umiem żyć bez kawy), pokazałam Paulince kilka rzeczy w okolicy (w... Czytaj więcej

Bieg po równowagę...

Chciałam zamknąć się w łazience i płakać... ze zmęczenia, z bezsilności, ze znudzenia... Chciałam  krzyczeć, chciałam wyjechać na koniec świata, przykryć się kołdrą i nie wychodzić spod niej przez kilka godzin, chciałam zniknąć chociaż na chwilę z powierzchni ziemii... Zamiast tego wszystkiego - poszłam POBIEGAĆ. I nie, nie było w tym żadnej fiozofii. Po prostu wyjęłam z szafki ciuchy (jakoś tak wyszło, że wszystkie idealnie pod kolor:)), zasznurowałam buty, wzięłam... Czytaj więcej

Parkrun w Łodzi

Dziś drugi raz wzięłam udział w parkrun'ie w Łodzi. Co to takiego? Wyjaśnię, bo (jeszcze) nie każdy pewnie wie. Otórz to cotygodniowe biegi dla pasjonatów biegania w różnych miastach - chodzi o to, żeby ludzie spotkali się o określonej godzinie w określonym miejscu w każdym mieście biorącym udział w akcji i przebiegli współnie 5km - w jakimkolwiek tempie, z jakimkolwiek celem... Czytaj więcej

GPSy, komputery treningowe, Androidy, aplikacje, logowania, networking i inne cuda...

Zacznijmy od tego, że od kilku miesięcy zastanawiałam się nad zainstalowaniem sobie na telefonie jednej z popularnych ostatnio aplikacji treningowych dla biegaczy. Wszystkie te oprogramowania, bez względu na firmę, łączą się z GPSem, pokazują przebiegnięty dystans na mapie, mówią (dosłownie) jaki dystans przebiegłaś i w jakim tempie. Niektóre mają jeszcze inne cuda, jak np. licznik spalonych kalorii, progres w stosunku do poprzedniego biegu no i oczywiście obowiązkowe w tych czasach... Czytaj więcej

Kriokomora - zimno, które leczy

Okropnie nie lubię marznąć. No pewnie, kto lubi? Prawda jest jednak taka, że często marznę nawet wtedy, kiedy wszystkim wokół jest ciepło... Nie wiem czy to kwestia niskiego ciśnienia, niskiego pulsu czy po prostu "taka moja uroda". Nie lubię marznąć  i już! Przez ostatnie dwa tygodnie jednak dobrowolnie chodzę się "mrozić" do kriokomory. Wspominałam już tutaj o mojej pierwszej wizycie w tym "uzdrawiającym" miejscu. Czytaj więcej

2:30 w maratonie:)

Tyle udało nam się wczoraj nabiegać wspólnymi siłami podczas II Maratonu Sztafetowego Szakala. Nasza 7-o osobowa drużyna w składzie: Agata, Janusz, ja, Piotrek, Witek, Jarek i Piotrek ostatecznie zwyciężyła, choć wcale nie było to takie łatwe! Trasa maratonu liczyła kilometr i każdy z zawodników w drużynie musiał pokonać ją 6 razy w jak najszybszym czasie. Na początku byliśmy na czwartej pozycji, ale z czasem udało się nam wysunąć na prowadzenie. Czytaj więcej

"Wizyta" w kriokomorze

Byłam dziś pierwszy raz w życiu w kriokomorze. Cel z medycznego punktu widzenia - regeneracja ogólnoustrojowa. Cel z biegowego punktu widzenia - zregenerować mięśnie i wyleczyć drobne urazy żeby móc sensownie trenować i poprawić wyniki w sezonie jesiennym:) Decyzja o krioterapii zapadła u mnie dość spontanicznie, bo w zasadzie... wczoraj wieczorem. Mam to szczęście, że mój mąż jest lekarzem rehabilitacji i tego typu "kaprysy" żony spełnia w zasadzie od ręki:)  Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31