Mallorca

Za co kocham USA?

Wiecie za co kocham USA? Za wielkie przestrzenie, wielkie samochody, autostrady wijące się serpentynami we wszystkich kierunkach, za zgiełk wielkich miast i spokój na dzikich odludziach; za restaurację Chevys i księgarnię Barns & Noble; za różnorodność przyrody i różnorodność kulturową, za najpyszniejsze lody i za amerykańskie pompatyczne podejście do życia! Tam od dziecka uczą cię, że możesz osiągnąć wszystko, że warto mierzyć wysoko i osiągać cele. Jeśli przemielisz to w sobie i wyciągniesz z tych słów to co najlepsze, jeśli weźmiesz się do roboty to jest całkiem duża szansa, że ci się uda. Bo nic nie działa lepiej niż połączenie wiary w siebie i ciężkiej pracy. Ale nie o tym miało być. Skąd w ogóle wzięła mi się dziś tutaj ta "Ameryka"? Dosłownie - ze skrzynki mailowej i tej tradycyjnej na listy!

nycm

"Jeśli marzysz o tym, żeby wziąć udział w maratonie w Nowym Jorku w 2016 roku to słuchaj! Rejestracja zamyka się za 5 dni. Nie przegap swojej możliwości wystartowania w biegu twojego życia... Aplikuj teraz!" - mniej więcej taki komunikat krzyknął do mnie ze wspomnianej skrzynki mailowej. Trudno o lepszą reklamę. Wszak jaka powinna być dobra reklama? Trafiająca w emocje. Marketingowcy NYC Marathon nie mają się czego wstydzić. Trafiło mnie. Tym bardziej, że nie tyle marzę o samym maratonie nowojorskim ile od pewnego czasu wyraźnie tęsknię za USA...

Tak, tęsknię, bo 13 lat to kawał czasu, a mniej więcej tyle właśnie upłynęło odkąd skończyłam Quince Orchard High School w stanie Maryland i wróciłam do Polski zacząć nowy etap życia. 13 lat! Uświadomiła mi to koleżanka ze "szkolnej ławy" (a dokładniej klasy, bo w USA ławki są 1-o osobowe;)) w liście, który przyszedł dosłownie kilka dni wcześniej. I wtedy pomyślałam, że fajnie było by się zobaczyć. I odwiedzić stare kąty, a przy okazji poznać coś nowego, bo przecież każda podróż to coś nowego. Kontakt z amerykańską kulturą (a raczej biznesem) mam na co dzień, bo zajmuję się importem z USA. Ale - wiadomo - to nie to samo...

Jeśli jest w życiu coś, co chcesz zrobić i to coś nie krzywdzi nikogo, to po prostu to zrób! Bo czas mija strasznie szybko i nie jesteśmy młodsi... Kliknęłam APPLY NOW. Ciekawe czy mi się poszczęści i tym razem mnie wylosują:) To jest plan A. Ale plan B też już mam:) I nie, póki co jeszcze nie mam funduszy na ten cel, ale kasa to tylko kasa, zawsze da się ją wykombinować jakoś;) Wiecie za co jeszcze uwielbiam USA? Za wszechobecny optymizm!!!

 

 



Komentarze ()