Tag: trening biegaczki

"Nie dbasz o siebie kobieto!"

OK - byłam chora i czułam się naprawdę do D., łykałam antybiotyk i nie bardzo wypoczęłam, bo chore dziecko ma swoje prawa. Po trzech dniach tego mojego chorowania poszłam znów biegać i odnalazłam sens w ośnieżonym parku pędząc na złamanie karku przed siebie... Ból gardła nie odpuszcza, ale ja po prostu nie mogę wytrzymać w domu! W dzień nie mam czasu więc biegam wieczorami. Czytaj więcej

Pływanie zamiast... depresji:)

Nie biegam. To jest fakt. Chwilowo nadal nie biegam i nie wiem kiedy będę znów biegać! Chciałabym spróbować w przyszłym tygodniu, ale... ciężko coś planować kiedy nadal łyka się (trzeci tydzień!) środki przeciwzapalne i hm... czuje dziwne drętwienie kilku części ciała... Nie użalam się jednak nad sobą, a przynajmniej staram się nie użalać...  W ciągu tego tygodnia - pływam. W sobotę odkryłam, że mogę bezboleśnie pływać na grzbiecie. Czytaj więcej

Siła planowania...

Od jakiegoś czasu nie lubię narzekać. Nie lubię narzekającej, jęczącej siebie, a nade wszystko nie lubię swojej słabości fizycznej! Cóż, zdarza mi się narzekać i to wcale niemało chociaż walczę z tym codziennie. Może już sama świadomość tego i postanowienie, żeby jednak narzekać mniej zwiększa moją szansę na sukces w tej materii? Mam nadzieję, że tak. Czytaj więcej

Biegaczka na siłowni

Wybrałam się dzisiaj na siłownię. Nie pierwszy raz, o nie nie. Chodziłam już kiedyś regularnie do fitness clubu tylko, że... chyba to było w sumie dość dawno temu bo niektóre rzeczy mi sie zapomniały... Tym razem wybrałam się z kilku względów. Otóż, po pierwsze warto wzmocnić się przed rozpoczęciem kolejnego ostrego planu treningowego, poza tym chwilowo ograniczam bieganie co naprawdę nie jest łatwe!!! no a dodatkowo miałam w domu karnet... Czytaj więcej

Chcieć vs. móc

Jakiś czas temu zaplanowałam sobie, że jeszcze tej jesieni zrobię kolejną życiówkę na dychę. Po niezłych startach w półmaratonach na początku września miałam w sobie jeszcze sporo wiary, że do końca października (start planuje na 28 w Kole) uda mi się "doszlifować formę" i może uda się złamać 42 minuty... Z niejakim przerażeniem jednak patrzę w kalendarz - zostały mi niecałe 3 tygodnie... Oststnio tak wychodzi, że biegam w kratkę. Czytaj więcej

Kros bierny zamiast zwykłego wybiegania

Kros bierny - narzędzie treningowe, o którym owszem - czytałam już niejednokrotnie, ale którego dotąd nie stosowałam bo... nie miałam czasu (tak mi się wydawało), albo po prostu inspiracji (to chyba jest prawdziwy powód). Wczoraj jednak na klubowym treningu znajomy zaskoczył naszą grupę biegową propozycją zrobienia właśnie "krosu" zamiast zwykłego niedzielnego wybiegania leśnym szlakiem. Byłam tuż po szybszej piątce na sobotnim parkrun Łódź, ale co tam! Jakaś nowość w treningu... Czytaj więcej

I Półmaraton Dwóch Mostów - niełatwa walka zwieńczona osobistym sukcesem

Ukończyłam dziś czwarty w tym roku półmaraton. I choć po zeszłotygodniowym starcie w Pile nie miałam wielkich oczekiwań względem wyniku, ostateczny rezultat bardzo pozytywnie mnie zaskoczył: dotarłam na metę jako 3-a kobieta. Nie obyło się jednak bez walki - żeby zdobyć to miejsce musiałam wyprzedzić po drodze dwie rywalki. Obie udało mi się prześcignąć dopiero na drugiej pętli i to niemałym wysiłkiem. Czytaj więcej

O bieganiu nad morzem

Świeże, najodowane powietrze, przyjemna bryza, uspokajający szum morskich fal i kojąca słona woda obmywająca bose stopy. Z tym z reguły kojarzy się większości osób bieganie nad morzem. Tymczasem wcale nie jest tak, że bieganie po plaży ma wyłącznie zalety - przynajmniej nie każdemu taki trening służy. Czy to w butach czy bez butów biegnąc bezpośrednio przy morzu przemieszczamy się po powierzchni o sporym nachyleniu, co większości biegaczy da się we... Czytaj więcej

Długie wybieganie przed półmaratonem w Pile, kąpiel w morzu i... kolejny półmaraton.

Wczoraj zamiast pakować się na wyjazd nad morze wybrałam się na bieganie - długie bieganie wieczorową porą. Być może mało rozsądne (wszak spakować się i tak trzeba było, tylko trochę później i to na sporym zmęczeniu potreningowym), ale za to "absolutnie niezbędne" na niecałe dwa tygodnie przed startem w półmaratonie w Pile. Cóż - lubię czuć się przygotowana, szczególnie jeśli startuję w biegu na dystansie powyżej 10km. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9