zyje sie tylko raz

Tag: trening biegaczki

Pokochać 30km…

Tym razem będzie o długim wybieganiu, o bieganiu daleko, o zwiększaniu kilometrażu. Wszystko jedno jak to nazwiemy - "problem" jest zwykle ten sam, a mianowicie - jak to jest że niektórzy tak bardzo lubią przemierzać wiele kilometrów naraz, a inni mają problem z "doczłapaniem" do końca zaplanowanej trasy, która w rzeczy samej wcale taka znowu długa nie jest. Czytaj więcej

Początki w drodze do maratonu…

Mniej więcej dwa tygodnie temu dostałam mailem „przypomnienie” o tym, że zapisałam się na maraton w Berlinie. Mail wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy, bo to takie „ostrzeżenie”, że maraton to nie byle co i czas najwyższy zacząć przygotowania. Tak naprawdę przygotowania zaczęłam już jakiś miesiąc wcześniej wracając do biegania trochę dłuższych dystansów po nierównościach terenu Lasu Łagiewnickiego. Czytaj więcej

Przygotowania do gór zdobywania...

Oczywiście moje przygotowania do żadnego bigu nie mogą być nigdy zgodne z wcześniejszym planem! Chyba właśnie z tego powodu z reguły mam tylko zarys planu treningowego zamiast pięknej wymuskanej tabelki, w której wzorowo odznaczam każdy dzień. U mnie to się po prostu nie sprawdza! I wcale nie chodzi o brak konsekwencji, determinacji, uporu czy zwykłe ludzkie lenistwo. Czytaj więcej

41:54 czyli życiówka na dychę:)

Łódź Maraton Dbam o Zdrowie. Bieg na 10 km. Przed startem denerwowałm się za bardzo - nie wiem dlaczego; to było niezależne ode mnie. Chyba ta chęć zrobienia życiówki i jednocześnie świadomość, że przecież naprawdę niebardzo jest "z czego ją nabiegać" bo jestem totalnie bez przygotowania szybkościowego. W dodatku coś mi się "porobiło" z mięśniami nóg, bo od zeszłej niedzieli potwornie mnie bolą mimo, że w zasadzie przez cały tydzień... Czytaj więcej

Kości zostały rzucone

Mniej więcej w połowie lutego zaczęłam myśleć o bieganiu w górach. Nie pierwszy raz, nie nie. Myślałam już o tym wiele razy wcześniej, w zasadzie niemal za każdym razem (odkąd biegam) kiedy ruszałam na wędrówkę szlakami Beskidów czy to z moją mamą czy z moją przyjaciółką. Ktoś, kto kocha góry zawsze będzie w nie wracał. Ktoś, kto kocha bieganie zawsze bedzie biegał. Czytaj więcej

8. Półmaraton Warszawski - wystartowałam, dobiegłam i nie zamarzłam!

Patrząc na to, co dzieje się na dworze, zerkając na termometr na moim oknie i obserwując z niedowierzaniem jak pod koniec marca pokazuje -15 stopni bardzo, ale to bardzo nie chciało mi się jechać dziś do tej Warszawy! Ponieważ jednak oboje z Piotrkiem zapisaliśmy się na warszawską "połówkę" jeszcze w zeszłym roku - nie wypadało nie jechać! Poza tym... po coś jednak człowiek wychodził przez całą tą zimę na treningi... Czytaj więcej

Dlaczego kobiety mogą biegać lepiej niż mężczyźni i co ma do tego sprzątanie...

Kilkakrotnie już otarłam się o informację, że gdzieś w świecie (bliżej lub dalej) jakaś kobieta zwyciężyła jakiś bieg. Nie - nie wśród kobiet. Ogólnie. Mówiąc językiem bardziej "męskim" po prostu "baba wyprzedziła wszystkich". Cóż. Sorry moi drodzy - zdarza się - chciało by się powiedzieć. Owszem - zdarza się i to, jak się okazuje wcale nie jest jakaś jednorazowa dziwaczna "pomyłka Matki Natury". Czytaj więcej

Bardzo rozbiegany weekend z bardzo długim wybieganiem:)

Niedzielny wieczór. Mam dziś "w nogach" 27 (a może 28 kilometrów). Czuję się trochę "zajechana", ale... bez przesady. Przede wszystkim czuję się cudownie wypoczęta, odstresowana i zadowolona z siebie! Kocham takie długie wybiegania. Dzisiaj nawet nie miałam tego w planie. Cel był taki, żeby pokonać mniej więcej 20km. Tymczasem biegałam ponad 2,5 godziny i... mogłabym jeszcze biec... Nie wiem nawet skąd to sie wzięło we mnie. Czytaj więcej

Czasami dobrze utaplać się w błocie!

TO chyba nie wymaga komantarza. Tak wyglądałam po ostatnim treningu... Nie, właściwie "w realu" było gorzej. Prawie godzinę czyściłam buty i ciuchy po tej parkowej eskapadzie. Ale WARTO BYŁO!!! Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9