Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: trening biegaczki

Ja - Kobietka:) I o jednym treningu...

Bolą mnie mięśnie czworogłowe, oj bolą. Czuję w nich wczorajszy trening, który do łatwych nie należał. Co to był za poranek! Mąż mnie zostawił (żeby była jasność - tylko na pare dni) bo pojechał się szkolić do Warszawy (i dobrze - niech się nasze służby medyczne szkolą). A ja na 8:30 umówiłam się z Andrzejem na trening. Upiornie wcześnie jak na mnie, ale trzeba było - bo później obowiązki wzywały. Czytaj więcej

527: numer startowy w Łódź Maraton DOZ

"Informujemy, iż przyjęliśmy opłatę startową na Łódź Maraton. Proces rejestracji został tym samym zakończony. Nadany numer startowy to: 527. Dziękujemy i życzymy powodzenia!". Taką informację dostałam dziś na skrzynkę mailową:) Czyli jest motywacja! Zdecydowałam się na start w Łodzi bo... przełożyli Warszawę tj. ściślej rzecz biorąc przełożyli termin ORLEN Warsaw Maraton, który miał być tydzień czy dwa później niż łódzki. Bo w sumie to chciałam biec w Warszawie. Czytaj więcej

Tydzień do maratonu!

Za tydzień maraton. Trening zakończony. Pomyślałam, że to dobry moment na małe podsumowania... Przygotowania zaczęłam na początku czerwca. Od tego czasu przebiegłam prawie 1000 km, spaliłam ponad 50000 kcal (tylko podczas biegania:) przynajmniej tak pokazał mi mój "komputer treningowy") i zrobiłam około 7000 "brzuszków" :). W sumie spędziłam ponad 120 godzin na treningach. Oczywiście - mogło być lepiej. Czytaj więcej

Półmaraton w Tarczynie

Na półmaraton w Tarczynie zapisałam się dobrych kilka tygodni temu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że przetrenuję się szykując do maratonu, ani że przewrócę się na treningu i nieźle poturbuję. Fakt – po wywrotce zostały mi tylko 2 blizny, a przetrenowanie chyba udało mi się „pokonać” sporą dawką odpoczynku i jedzenia. Ale ostatnie kilka dni dokuczał mi dotkliwy ból piszczeli. Czytaj więcej

Back on the road:)

Chwilę się zastanawiałam jak zatytuować dzisiejszy post i w sumie tylko to jedno zdanie po angielsku przychodziło mi wciąż do głowy więc niech będzie po angielsku - I am back on the road! Przeleciałam dziś 30km i czuję się świetnie! Dzięki za towarzystwo Maćku! Kilka dni odpoczynku zrobiło swoje. Doczytałam kilka kwestii o diecie i chyba znalazłam głównego "winowajcę" mojego kiepskiego stanu (ale o tym za chwilę). Czytaj więcej

Przetrenowanie...?

Myślałam, że jestem niezniszczalna, że nic nie może mnie zatrzymać, sprawić, że się poddam, że przerwę mój plan treningowy. Cel - maraton pod koniec września. Dwa tygodnie później maraton górski. W listopadzie... kolejny maraton górski. Ostatnie kilka tygodni biegałam dużo. 30km, 35km, 18km, 25km, podbiegi przez godzinę, szybka dyszka, przebieżki, kolejne 35km... Dzień przerwy między treningami albo i nie... Czytaj więcej

Trening spartański z ekspertami Reebok

Środę spędziłam w Warszawie na spotkaniu dla dziennikarzy i bloggerów, które zorganizowała firma Reebok. Spotkałyśmy się z Iwoną na dworcu Centralnym i ruszyłyśmy w stronę restauracji Aioli, gdzie miało się odbyć spotkanie. Trochę to trwało zanim dotarłyśmy na miejsce bo  przejście rozkopaną ulicą Świętokrzyską nie nalezy do najprostszych. W dodatku padał deszcz. Zaraz po wejściu do restauracji dostałyśmy instrukcje, żeby pójść do szatni i przebrać się bo... wychodzimy na trening. Czytaj więcej

...bo człowiek potrzebuje trudności...

Przeczesując dziś internet w poszukiwaniu jakiegoś fajnego cytatu na stronę www.kobietkibiegaja.pl trafiłam na krótkie, treściwe zdanie autorstwa Carla Junga : "Człowiek potrzebuje trudności; są konieczne dla zdrowia". Być może nie brzmi to ani poetycko, ani wzniośle; raczej zupełnie zwyczajnie. I chociaż nie znam jakoś szczególnie teorii jungowskich to z tym konkretnym zdaniem w zupełności się zgadzam. Czytaj więcej

Zabawa z szybkością czyli masochizm w 35-o stopniowym upale...

Na zewnątrz upał ponad 35 stopni, palące słońce, godzina przed 11, prawie samo południe, rozgrzany beton miasta... Gorąc. To z jednej strony. Z drugiej - plan treningowy, cel i determinacja, żeby ten cel osiągnąć. Duży cel - forma na maraton. Żeby o niej myśleć trzeba po drodze zrealizować wiele małych celów. Ten na dzisiaj brzmiał mało "maratońsko" - 12 x 1minuta. Niby nic. Pestka i zdecydowanie nie trening stricte do maratonu. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9