Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: trening biegaczki

W górach jest wszystko co kocham...

"W górach jest wszystko, co kocham". To tekst z... bawełnianej podkoszulki, którą można kupić na straganach w zapewne wielu turystycznych miejscowościach górskich i w niektórych schroniskach. Niby nic, a jednak - już po pierwszej tegorocznej wycieczce szlakami Beskidów nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że w zdaniu tym jest sama prawda! Chociaż... któregoś dnia schodząc po wielu godzinach z gór w siąpiącym deszczu, uciekając przed burzą i z trudem znajdując oparcie... Czytaj więcej

Pokonać słabość, przekroczyć granice... czyli International Goral Marathon 2014.

resizedimage305231 DSC01617

Jedna z pierwszych rzeczy jaką robi się po wstaniu z łóżka to wizyta w toalecie. Ot, taka codzienna prozaiczna, ludzka czynność. Czy kiedykolwiek mieliście problem z tym, żeby usiąść na sedesie? Jeśli tak to pewnie macie za sobą bieg górski lub ultra albo maraton po płaskim (do którego podeszliście średnio przygotowani)... A jeśli nie to... wszystko przed Wami:). Czytaj więcej

Góra (nawet śmieciowa) lepsza niż brak góry!

W północnej części Łodzi niedaleko ulicy Łupkowej mieści się Góra Śmieciowa, albo inaczej - Śmieciówka.  Naprawdę tak się nazywa! Kiedyś było to bowim wysypisko odpadów budowlanych, które z czasem porosło trawą i drzewami. Teraz jest to wzniesienie, na które prowadzi z dwóch stron ścieżka i które świetnie nadaje się do biegania jeśli chce się zrobić trochę podbiegów i zbiegów. Czytaj więcej

Wycieczka biegowa z Łodzi przez Palestynę na Ukrainę

Snując "wielkie, ambitne plany" warto mieć świadomość, że aby je zrealizować trzeba najpierw zakasać rękawy i brać się do roboty. Liczy się każdy dzień zatem... nie mogłam zmarnować dodatkowego dnia wolnego od pracy i nie pójść pobiegać:) Dużo. Ostatecznie mam dziś za sobą 32,5 - kilometrowe wybieganie. Uff, nie było lekko tym bardziej, że przygrzewało słońce. Czytaj więcej

I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy. V Bieg "AVON kontra przemoc" w Garwolinie

Mam dzisiaj urodziny. Spędziłam je (a jakże!) w sposób godny biegaczki - na biegu "AVON" kontra przemoc" w Garwolinie. Na początku się pochwalę - wygrałam I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w biegu na 10km (wśród kobiet, żeby była jasność, bo ogólnie byłam 4, ale przecież nie ścigam się z facetami:)). Radocha! Po drugie - udało mi się pobiec dychę poniżej 42 minut (nie życiówka, ale od ponad roku próbowałam biegać znów na... Czytaj więcej

Dycha na 5 w Piątkowisku koło Pabianic. Naprawdę bieg "górski"!

Po sobotnim wypadzie "za miasto" na bieg crossowy "10 na 5 w Piątkowisku" mam kilka przemyśleń. Niektóre prawdę mówiąc trochę mnie zaskoczyły. Po pierwsze mam całkiem dużo siły i niemało determinacji, ale nad kondycją muszę sporo popracować, bo wymiękam! Po drugie naprawdę jestem szczęśliwa kiedy umorusam się w błocie i kurzu:) Po trzecie uważam, że medal należy mi się głównie za to, że nie zgubiłam dziecka przez to popołudnie, a... Czytaj więcej

12. Bieg Ulicą Piotrkowską

Za mną kolejny rozbiegany weekend. W sobotę najpierw biegała moja córeczka w Biegu Przedszkolaka, a później ja w biegu głównym na 10 kilometrów. Córci poszło wspaniale. Przebiegła z radością i dostała torbę upominków za metą. Ja natomiast dostałam po D... Tak, inaczej chyba nie można tego określić. Startując w biegu Ulicą Piotrkowską nie miałam co prawda wielkich oczekiwań, bo nigdy jeszcze ten bieg nie skończył się dla mnie życiówką, a... Czytaj więcej

Łódź Maraton DOZ czyli 42km 195m w 3:23:41

Cel ma znaczenie. Ambitny plan jest tym, co nas napędza do działania, co motywuje, co sprawia, że wychodzimy trenować nawet wtedy kiedy naprawdę nam się nie chce... Ale biegać trzeba sercem. Inaczej tracimy to, co najcenniejsze - radość z biegania. Przypomniałam sobie o tym kilka dni temu kiedy przemyślałam sobie moją "porażkę" z połówki w Warszawie (bo zakładałam lepszy wynik) i kiedy postanowiłam, że jednak nie zrezygnuję ze startu w... Czytaj więcej

9. Półmaraton Warszawski czyli... moja droga przez mękę... (Ale było też pozytywnie!)

Tak... to była droga przez mękę. Co prawda na mecie bylam w stanie ustać o własnych siłach, ale... ciężko. Dałam z siebie wszystko (zgodnie z obietnicą złożoną sobie kilka dni wcześniej:)). Niestety moje "wszystko" nie wystarczyło nawet na to, aby zbliżyć się do celu choćby o minutę. Już od 5 kilometra czułam, że nie jest dobrze. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9