Tag: podróże

Stambuł kulinarnie

stambul kulinarnie

Najpierw miało być o zabytkach. I będzie, ale pewnie w kolejnym poście. Bo po powrocie do kraju, kiedy myślę Stambuł mówię - zapachy, jedzenie, zgiełk, bazar. Te słowa kojarzą mi się z tą metropolią o wiele bardziej niż słynna Hagia Sofia czy niezliczone (i naprawdę piękne) meczety. Dlatego zacznę od jedzenia. Na pewno nie spróbowałam wszystkiego (ani nawet połowy) z tego, co oferuje kuchnia turecka - i dobrze, bo jeszcze... Czytaj więcej

Maraton ze śpiewem muezinów w tle czyli przygoda ze Stambułem

maraton stambul

W piątek wieczorem po 3 godzinnym przedzieraniu się przez stambulski zgiełk z wielkimi bagażami miałam chwilowo dosyć tego miasta. Lot z Warszawy trwał 2,5 godziny, ale reszta podróży naprawdę nas wszystkich wykończyła. Pierwotny plan żeby odebrać pakiety startowe jeszcze tego samego dnia legł w gruzach już na lotnisku. W końcu na maratońskie Expo wybraliśmy się w sobotę i… zajęło nam to calutki dzień! Istambuł jest ogromny. Czytaj więcej

Czarnogóra - kraj gór, morza i wina

czarnogora tytul

W tym roku na koniec lata wybraliśmy się rodzinnie do Czarnogóry. Ponad 1600 kilometrów w jedną stronę dało nam się co prawda nieco we znaki, ale po drodze zobaczyliśmy kawałek świata i dostarczyliśmy sobie trochę wspomnień. Na przyklad poszukiwanie miejsca noclegowego w wiosce w Bośni i Hercegowinie, przedzieranie się samochodem przez szalone Sarajevo czy mrożące krew w żyłach przejazdy przez góry na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci. Czytaj więcej

Bo żyje się tylko raz!

resizedimage350233 Istanbul Marathon

Tymczasem zostawiam na tydzień cały ten wirtualny świat i znikam. W góry oczywiście - nasze polskie, wspaniałe Beskidy! Yuppi - życie jest piękne!!!!!!!!!! Czytaj więcej

New York, New York... i kilka wspomnień o początkach mojego biegania (tak przy okazji)

 "You have registered for the following: 2014 TCS New York City Marathon"... Tak - zapisałam się na losowanie na maraton do Nowego Jorku. Nosiłam się z takim zamiarem od dłuższego czasu analizując wszelkie "za i przeciw", ale ostatecznie zwyciężyła po prostu jedna najprostrza na świecie myśl - chcę tam pojechać:) Miałam nabiegać minimum potrzebne żeby mieć gwarantowany udział w tym biegu (w moim przypadku 3:10 w maratonie lub 1:30 w połówce). Czytaj więcej

40. BMW Berlin Marathon!

berlin marathon

40. BMW Berlin Marathon przeszedł do historii i do moich wspomnień, gdzie z pewnością pozostanie na bardzo długo. Przebiegłam w 3h 32min i 43 sek. Słabiej niż zakładałam, ale… uważam za wielki sukces fakt, że w ogóle dobiegłam do mety! Maraton to cholernie długi dystans… jeśli chce się go pobiec nieco szybciej. Przez 42km 195m zdarzyć się może praktycznie wszystko. W moim przypadku zaczęło się dziać już koło 15-go kilometra. Czytaj więcej

Poranne bieganie w Wiedniu

wieden tablica

Nie jestem "poranną biegaczką"co oznacza mniej więcej tyle, że po wstaniu wczesnym rankiem z łóżka nie czuję się zwarta i gotowa na pokonywanie kilometrów biegowych ścieżek. I wcale nie jest to kwestia przyzwyczajenia bowiem kilkakrotnie próbowałam sie przestawić na poranny tryb biegania ze względu na zwyczajną wygodę tej opcji. Niestety, prawda jest taka, że rano jestem jak "potłuczona" i nawet regularne treningi przed 6 rano, które serwowałam sobie swego czasu... Czytaj więcej

Projekt: Biegiem przez Pireneje - od Atlantyku po Morze Śródziemne...

Zgłosiłam niedawno pewien pomysł do konkursu, o którym dowiedziałam się trochę przypadkiem i na tyle byłam zaabsorbowana całym moim chaotycznym ostatnio życiem, że niemal przegapiłam ostateczny termin zgłoszeń. Ale gdzieś między powrotem z pracy, wieczornym bieganiem, kolejnymi mailami pisanymi po nocach i zabawą z moim roześmianym kochanym Aniołkiem przypomniałam sobie, że w sumie to mam takie biegowe marzenie... Czytaj więcej

40 Berlin Marathon. Jadę tam!

Dokładnie o 12:02 zapisałam się na maraton do Berlina na przysżły rok! Udało się!!! Podobno już o 12:03 obowiązywało droższe wpisowe (dla pierwszych 10000 osób miało być 60 euro) a po 3,5h w ogóle zabrakło miejsc. 40 000 pakietów startowych rozeszło się jak świeze bułeczki!!! Niewiarygodne! Tym bardziej jestem SZCZĘŚLIWA, że udało mi się zapisać. W przyszłym roku w ostatnią niedzielę września po prawie 4 latach przerwy w bieganiu maratonów... Czytaj więcej

1 2 3