zyje sie tylko raz

Tag: moim zdaniem

Dlaczego NIE zostanę fitnesską

Człowiek uzależniony od sportu nie usiedzi na czterech literach nawet jak go boli to czy tamto - to jest niezaprzeczalny fakt. Zatem jeśli już jest taka sytuacja, że trzeba jednak ograniczyć swoją ukochaną aktywność, zawsze szuka się alternatyw. Jakiś czas temu zapisałam się do fitness clubu - nie pierwszy raz oczywiście, bo na siłownię chodzę od czasu do czasu. Tym razem jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego. Na pierwszy ogień poszedł spinning. Czytaj więcej

O Majorce, o maratonie i o tym, że jedno działanie pociąga za sobą kolejne:)

8 marca 2015 - 261 Women's Marathon - Majorka, Hiszpania. Zarejestrowana. Podekscytowana:) Jeszcze kilka dni temu tego nie było w planie! Teraz już jest! Życie nieustająco mnie zaskakuje! Raz podjęta akcja pociąga za sobą kolejne wydarzenia. Ta zasada naprawdę się sprawdza. Działanie ma potężną moc! Jeśli masz odwagę, aby zrobić pierwszy krok to nigdy nie będziesz się w życiu nudzić! W ciągu dosłownie kilku dni moje wiosenne plany biegowe uległy... Czytaj więcej

Po co szczypta szaleństwa?

25 stycznia 2015 - Zimowy Maraton Bieszczadzki czyli ponad 42 kilometry po bezdrożach na polskim "krańcu świata". Z informacji dostępnych na stronie ogranizatora wyczytałam tylko, że bieg ma nie być górski, ale wieść drogami okołobieszczadzkimi. Start i meta w Cisnej. Cudownie! Miałam nigdzie nie latać od Sylwestra do wiosny i tylko szlifować formę na wiosenne starty. Czytaj więcej

Potęga działania!

Do podjęcia dzisiejeszego tematu skłoniły mnie spostrzeżenia i wnioski z kilku, może kilkunastu ostatnich dni. Ludziom się generalnie nie chce. Że nie chce się pracować to jeszcze mogę jakoś zrozumieć (chociaż Ludzie - sami sobie wybraliście robotę, do której maszerujecie każdego dnia!). Że nie chce się sprzątać/ prać/ gotować - też pojmuję, chociaż chyba nie trzeba aż tak bardzo narzekać, ani przesadzać w temacie (w końcu od bałaganu jeszcze nikt... Czytaj więcej

O Kenijczykach, "dziwnych" procederach i pieniądzach

W ostatnich dniach w sieci aż huczy od tematu Kenijczyków zgarniających nagrody finansowe w niemalże wszystkich polskich biegach ulicznych. Pierwszy raz o procederze zatrudniania kenijskich biegaczy przez ...przeczytałam w artykule " Kenijczyk za 4 tys. złotych. Tak się zarabia na biegach w Polsce". Później w internecie posypały się oczywiście komentarze i posty na blogach w odpowiedzi na ten (czy też może podobne) artykuły. Czytaj więcej

Magia zwyczajnych dni

Odprowadziłam dziecko do przedszkola, byłam kilka godzin w pracy, wkurzyłam się na system komputerowy, wypiłam kawę, zrobiłam pranie, zjadłam zupę, zrobiłam dwa treningi... Zwyczajny dzień. Ani dobry ani zły, ot po prostu dzień codzienny bez fajerwerków. Może i dobrze, bo ostatnie fajerwerki kręciły się wokół zarazków przyniesionych z przedszkola. Jak tak to wolę nawet żyć bez atrakcji... zwyczajnie - jak dzisiaj. Czytaj więcej

Biegam bo chcę. Jestem jaka jestem.

resizedimage277249 biegam bo chce

Choćbyś nie wiem jak się starał zawsze coś będzie nie tak, coś pójdzie nie tak, coś się przytrafi i powali Cię na kolana w najmniej oczekiwanym momencie (jak przyniesiona z przedszkola grypa jelitowa...). Trudno - takie jest życie. Trzeba iść dalej i robić swoje. Po swojemu - bo nie ważne jak bardzo będziesz się starać żeby było "tip-top" zawsze znajdzie się ktoś, kto skrytykuje to co robisz albo zapyta głupio... Czytaj więcej

W poszukiwaniu wrażeń ekstremalnych...

W czwartek przed długim weekendem wyruszyłam na Pojezierze Drawskie, gdzie od kilkunastu dni wypoczywali  moi rodzice z wnuczką:). Córunia zdążyła stęsknić się za mamą, a mama za córunią więc postanowiłam spędzić kilka dni razem z nimi pod namiotem i po weekendzie przywieźć mojego Szkraba do domu. Niestety w czwartek przyszło ochłodzenie i zamiast upałów nad jeziorem przywitała mnie temperatura około 18 stopni w dzień i - o zgrozo - około... Czytaj więcej

Potrzeba rozwoju!

Wierzę, że żeby żyć w pełni trzeba się stale rozwijać. Co to znaczy? Przede wszystkim trzeba stawiać sobie cele i dążyć do ich realizacji. I nie chodzi tutaj tylko o cele sportowe - biegowe. Nie każdy jest przecież biegaczem! Po prostu myślę, że trzeba zawsze mieć w życiu cel. Po co? Żeby nam się chciało - wstawać rano, działać, żyć. Nie wyobrażam sobie życia "od weekendu do weekendu". Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8