Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: macierzyństwo

Bieganie a przeziębienie czyli matka biegaczka trenuje do ultramaratonu:)

FB IMG 1454408851145

W zeszłym tygodniu kiedy wróciłam w środę z treningu tempowego (na którym dosłownie frunęłam:)) okazało się, że moja córa przyniosła z przedszkola przeziębienie. "Cudownie" - pomyślałam licząc dni od poprzedniej infekcji, które udało nam się przetrwać w zdrowiu. Od jelitówki minęło 2,5 tygodnia! Czy naprawdę tak wygląda życie każdej matki??? Od choroby do choroby... tylko czekać aż za chwilę dopadnie i mnie - wizja kolejnej! przerwy w treningach jawiła mi... Czytaj więcej

Mama da sobie radę!

resizedimage239230 mommy 1

Panowie - to będzie trochę feministyczny post. Nie takie jest założenie, ale z doświadczenia wiem, że ilekroć poruszam podobny temat sypie mi się na głowę krytyka, że niesprawiedliwie oceniam mężczyzn:) Zacznijmy więc od tego, że ja nikogo nie oceniam, nie obwiniamm ani nie narzekam. Po prostu obserwuję świat i opisuję to, co widzę - na moim "podwórku". Czytaj więcej

Szaleństwo totalne

Mówią, że maratony to szaleństwo. Mówią, że ultramaratony to szaleństwo totalne, bo jak inaczej nazwać 100-u kilometrowe czy jeszcze dłuższe eskapady biegowe przez góry? Mówią, że podróże mogą być szalone, podobnie jak przygody i niektóre spontaniczne decyzje. Pewnie mają rację, Ci co tak mówią. Ale czasem te wszystkie szaleństwa wydają mi się niczym w obliczu szaleństwa jakim jest codzienność... Czytaj więcej

Potwór zwany sportem...

Sport jest zły, sport jest niezdrowy, niedobry i ogólnie naprawdę niepotrzebny... Tak myśli bardzo wiele osób. A najgorsze z tego jest to, że wcale nie są to jakieś tam anonimowe osoby, ale ludzie, których widuję na codzień, czasem ludzie mi bliscy. Czy mnie to dziwi? Pewnie, że dziwi i to nawet bardzo. Bo wydawało by się, że już wszyscy w moim otoczeniu nie tylko przywykli (przez 13 lat chyba można... Czytaj więcej

Matka biegaczka ma przerąbane...

Od razu zacznę od tego, że ten wpis nie ma na celu narzekania. Jest jak jest. Nie marudzę. Idę do przodu-  nieważne co się dzieje i żeby była jasność - nie zamierzam się nad sobą użalać a już na pewno nie zamierzam się poddawać!  Ale powiedzieć co myślę (i czuję) mogę - zatem - proszę bardzo. Oto dlaczego generalnie matka- biegaczka ma przerąbane. Czytaj więcej

Biegam bo chcę. Jestem jaka jestem.

resizedimage277249 biegam bo chce

Choćbyś nie wiem jak się starał zawsze coś będzie nie tak, coś pójdzie nie tak, coś się przytrafi i powali Cię na kolana w najmniej oczekiwanym momencie (jak przyniesiona z przedszkola grypa jelitowa...). Trudno - takie jest życie. Trzeba iść dalej i robić swoje. Po swojemu - bo nie ważne jak bardzo będziesz się starać żeby było "tip-top" zawsze znajdzie się ktoś, kto skrytykuje to co robisz albo zapyta głupio... Czytaj więcej

Zakręcona jak makaron;)

resizedimage350233 zakrecona jak makaron2

Znów przypaliłam garnek z kaszą. Noooo, sorry - po prostu zapomniałam, bo pochłonęło mnie pisanie... Kiedy nagle nadchodzi inspiracja po prostu trzeba usiąść i TO zapisać. Trudno żeby w takiej chwili stać nad garnkiem i patrzeć jak bulgoce kasza jaglana! Znów usłyszałam, że jestem roztrzepana jak mendel jajek. Ale zapewniam – w tym szaleństwie jest metoda! Gdybym robila wszystko po kolei jak to mi niektórzy radzą połowy rzeczy nie zrobiłabym... Czytaj więcej

LCJRun - pierwszy w Polsce bieg po płycie lotniska czyli ... weekend wg. matki - biegaczki:)

Na LCJRun zapisałam się bez czytania regulaminu (ani jakichkolwiek informacji o biegu) - po prostu zaintrygowała mnie formuła imprezy - bieg po lotnisku. Dlaczego by nie? W sumie tam mnie jeszcze biegowo nie było:) Nie tak dawno temu zerknęłam do informacji na stronie organizatora i... jakież było moje zdumienie gdy przeczytałam, że to jest nocny bieg! Świetnie! Zapisałam się na bieganie po lotnisku W NOCY chociaż codziennie mam gwarantowaną pobudkę... Czytaj więcej

3 lata temu... narodziła się moja determinacja (między innymi;)

marzenie

"Marzenie nie spełni się za pomocą cudu; tu potrzeba potu, determinacji i ciężkiej pracy" (Colin Powell) ... TAK... Moja córcia skończyła dziś 3 lata. Z tej okazji zabrałam ją do ZOO i na lody. Byłyśmy na placu zabaw; był też balonik i oczywiście prezenty. I wszystko było prawie perfekcyjnie. Prawie, bo przy trzylatce nigdy nie może być idealnie. Czytaj więcej

1 2 3 4