Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: kontuzje

RICE czyli Rest- Ice- Compression- Elevation

Wygląda na to, że znów trochę "przegięłam" z treningiem:) Cóż, żeby biegać szybko trzeba trenować szybkość. To jest niezaprzeczalny fakt. Jeśli się nie trenowało szybkości przez kilkanaście tygodni to takie treningi trzeba dawkować sobie stopniowo - to jest kolejny fakt:) Ambicja trochę mnie poniosła. Biegałam szybko w środę i w sobotę. Dzisiajeszy morderczy trening szybkości skończyłam z morderczym bólem piszczeli. Czytaj więcej

Krótkie podsumowanie...

Koniec roku więc każdy pewnie spodziewał by się wielkiego podsumowania ostatniego roku. Nic z tego. Muszę Was rozczarować. To będzie podsumowanie kilku ostatnich tygodni hm... wydarzeń, przemyśleń i wniosków. Pół żartem, pół serio bo chyba czasem przydaje się odrobina poczucia humoru. Miłej lektury! Czytaj więcej

Pływanie zamiast... depresji:)

Nie biegam. To jest fakt. Chwilowo nadal nie biegam i nie wiem kiedy będę znów biegać! Chciałabym spróbować w przyszłym tygodniu, ale... ciężko coś planować kiedy nadal łyka się (trzeci tydzień!) środki przeciwzapalne i hm... czuje dziwne drętwienie kilku części ciała... Nie użalam się jednak nad sobą, a przynajmniej staram się nie użalać...  W ciągu tego tygodnia - pływam. W sobotę odkryłam, że mogę bezboleśnie pływać na grzbiecie. Czytaj więcej

Przemyślenia niebiegającej biegaczki...

Minął weekend. I to był chyba najdłuższy weekend w całym roku - bo bez biegania... Nie chcę takich dłuuugich weekendów... No nic. Najbardziej mi było przykro, że nie mogłam się wybrać na sobotni parkrun w Łodzi, gdzie planowane były Mikołajki. Jeszcze kilka dni wcześniej byłam przekonana, że przebiorę się za Mikołajkę:) i pobiegam sobie po śniegu w świątecznej atmosferze. A tu D... Czytaj więcej

O tym, że nie zawsze jest tak jakby się tego chciało i że czasem trudno się z tym pogodzić...

Grudzień nadszedł niespodziewanie (prawdę mówiąc nawet nie zorientowałam się kiedy skończył się listopad!), zarzucił wiadomościami o szybko zbliżających się świętach, konieczności kupowania prezentów gwiazdkowych i myślenia o pieczeniu pierników… A  do tego wszystkiego przytłoczył mnie kompletnie serią niezbyt szczęśliwych wydarzeń… Czytaj więcej

Powracający problem czyli... rozcięgno podeszwowe

Nie pamiętam już kiedy pierwszy raz w życiu poczułam ten przeszywający ból śródstopia. Dosłownie jakby ktoś rozpruwał mi podeszwę stopy nożem. Ból okropny, przejmujący, słowem - po prostu bardzo nieprzyjemny. Pewnie miało to miejsce przy okazji przygotowań do maratonu albo jakiegoś półmaratonu... Naprawdę nie wiem. Chciałam nawet znaleźć taką informację w którymś z moich starych dzienniczków treningowych, ale widać nie prowadziłam ich dość skrupulatnie, bo nic nie znalazłam. Czytaj więcej

1 2