zyje sie tylko raz

Tag: bieganie

Rodzinna rekreacja w Arturówku

Jako osoba w pewien sposób zaangażowana w promowanie biegania wśród kobiet postanowiłam wziąć dziś udział w XI Rekreacyjnym Biegu Kobiet. Tym bardziej, że miał miejsce w moim rodzinnym mieście, a nawet "bliżej", bo w kompleksie leśnym "Arturówek", gdzie zaznaczam swoją obecność na treningach średnio 2 razy w tygodniu. Pogoda zapowiadała się piękna, więc zapowiadał się też przy okazji długi spacer z Paulinką... Czytaj więcej

Poczuć się jak dziecko

Ponieważ moja córeczka w połowie maja skończyła dopiero roczek, jest jeszcze za mała na celebrowanie Dnia Dziecka. W związku z tym na tegoroczne święto zafundowałam prezent... sobie samej. I tym razem obyło się bez wydatków. Wybrałam się po prostu bardzo spontanicznie - pobiegać. Czytaj więcej

Biegowy prezent na Dzień Mamy

Dziś brałam udział w 10. Biegu Ulicą Piotrkowską w Łodzi. Trasa była dobra i z atestem, start trochę niefortunnie po południu, a impreza odbywała się w Dzień Mamy. W związku z tym ostatnim faktem zażyczyłam sobie w ramach prezentu, żeby na mecie czekał na mnie mąż z córeczką... Czytaj więcej

Wycieczka biegowa po lesie

Plan był taki że dzisiaj chwilę dłużej pośpię. To znaczy, nie plan, ale założenie, albo raczej... marzenie. Nie było to zupełnie bezpodstawne marzenie bowiem zdarzyło się w ostatnim tygodniu i to (o dziwo!) dwa razy, że Paula dała nam pospać prawie do 8 (pewnie dlatego, że wieczorem za nic nie chciała się położyć, ale to zupełnie inna sprawa...). W każdym razie byłam mocno rozczarowana pobudką o 6:05... Czytaj więcej

Wieczorny trening w deszczu

Cały dzień się chmurzyło, ale rozpadać musiało się akurat na pół godziny przed moim wyjściem na trening! Co za złośliwość! No nic - grunt to nie narzekać tylko cieszyć się z tego, co się ma - czyli z wolności jaką daje bieganie... Dzisiaj było mi to wyjątkowo potrzebne! Nie wiem dlaczego Paulinka po długim spacerze około południa stała się wyjątkowo marudna. Czytaj więcej

Przedpołudniowy bieg...

Miałam dziś w planie pobiegać rano. Nie bardzo wcześnie, ale zdecydowanie zanim zrobi się gorąco i zanim wezmę się do pracy. Tymczasem poranek w domu przeciagnął się wyjątkowo. Było przed 10 kiedy moja Paulinka kończyła swoje drugie śniadanko - w niezbyt szybkim tempie:) W międzyczasie słońce rozświeciło się na dobre i zrobiło się naprawdę ciepło. Pierwsze 2 kilometry zmęczyły mnie znów ponadprzeciętnie. Czytaj więcej

Komu zawdzięczasz swoje bieganie...

Wstałam dzisiaj rano przed moim niedzielnym treningiem, weszłam do kuchni i... czekały tam na mnie przepyszne naleśniki zrobione własnoręcznie przez mojego męża. Naleśniki to moje ulubione przedtreningowe i przedstartowe jedzenie! I On o tym doskonale wie i wie, że bieganie jest dla mnie ważne, więc zrobił mi te naleśniki żebym miała siłę biegać po górkach ze zmienną (lub inaczej - narastającą:) prędkością.  Czytaj więcej

Bieganie pomaga rano wstać!

Tyle się czyta o tym, że Ci, którzy decydują się rano biegać muszą przyzwyczaić się do wczesnego wstawania i że bywa to trudne, że ciężko się zmotywować... Fakt, że wiosną i latem jest łatwiej, ale i tak czasem trudno się zmusić, bo nasze ciało chętnie zostałoby jeszcze w łóżku przez jakiś czas. Czytaj więcej

Po co właściwie biegam...

W tym roku bieganie w upale przesunęło mi się w czasie. Pierwsze słoneczne dni "przespałam" chorując i przytulając chorą córeczkę... Na szczęście w końcu się wyleczyłyśmy i mogłam ze spokojną głową wybrać się na pierwszą od 2 tygodni! przebieżkę. Umówiłam się na 8 rano z koleżanką w naszym łódzkim "Arturówku". Już tak wcześnie rano w lesie panował taki gorąc, że nie miałam siły biec. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9