zyje sie tylko raz

Tag: bieganie

Niełatwe życie alergiczki

Wychodzę z domu i zaczynam biec, krok za krokiem, przed siebie pełna zachwytu nad coraz bardziej zieloną wiosną wokół. Jest tak pięknie! Chce się żyć, chce się biegać, chce się pędzić przed siebie... Stop. Chciałabym tak się czuć. Tymczasem moja rzeczywistość wygląda drastycznie inaczej. Biegnę... i z każdym krokiem coraz trudniej mi się oddycha. Wiercenie w nosie i katar to najprzyjemniejsze elementy mojego samopoczucia. Gorzej, że naprawdę brakuje mi tchu. Czytaj więcej

Gdzie leży granica zdrowego rozsądku czyli o bieganiu nieco inaczej...

Mówi się o tym jak biegać, jak zwiększyć kilometraż, ćwiczyć intensywniej, robić bardziej wymagające, bardziej intensywne treningi, jak mieć więcej motywacji... Mówi się o tym wszystkim, a mi przyszło ostatnio do głowy, że może czas szepnąć także słowo o czymś dokładnie odwrotnym? O tym, że czasami można jednak trochę przesadzić i o tym, że takie "przesadzanie" troche jednak wciąga... Czytaj więcej

Pierwsze śnieżne bieganie

Jak mi się nie chciało dziś wyjść z domu! Naprawdę - to się nieczęsto zdarza tymbardziej kiedy za oknem przepieknie świeci słońce i wszystko błyszczy w tym świetle. A jednak! Myślałam, że zasnę jedząc śniadanie; nie pomogła kawa... O 10 jeszcze byłam bez skarpetek i... zastanawiałam się jak bedzie wygladał dziś mój trening! Jechać samochodem do Łagiewnik i tam biegać 20km... Czytaj więcej

Puchar Maratonu DOZ bieg na 5km

Za mną pierwszy bieg z cyklu Puchar Maratonu DOZ. Dziś najkrótszy dystans bo 5km. Poprzedziłam ten start 5-o kilometrową rozgrzewką, Żeby się obudzić i żeby mi się zachciało... Jak było? Niełatwo. Mam okropnie zmęczone ciało. Najbardziej zmęczona jest dzisiaj głowa i to wcale nie w sensie psychicznym - po prostu po bieganiu chwycił mnie ból tak silny, że chciało mi rozerwać czaszkę. Hm... Czytaj więcej

Piękne jesienne bieganie!

Niedzielne bieganie w Lesie Łagiewnickim było naprawdę CUDOWNE. Miękkie, kolorowe liście, kolorowe drzewa i słońce przebijające się przez las. Widoki miłe dla oka, a do tego świeże jesienne powietrze. I towarzystwo dawno nie widzianych znajomych biegaczy... Przebiegliśmy około 14km w spokojnym tempie, rozmawiając i wcale nie chciało mi się wracać! Bieganie dla samej przyjemności biegania jest wspaniałe! Rozkręciłam się z resztą dopiero w okolicach 8-go kilometra, bo wcześniej wydawało mi... Czytaj więcej

Back on the road:)

Chwilę się zastanawiałam jak zatytuować dzisiejszy post i w sumie tylko to jedno zdanie po angielsku przychodziło mi wciąż do głowy więc niech będzie po angielsku - I am back on the road! Przeleciałam dziś 30km i czuję się świetnie! Dzięki za towarzystwo Maćku! Kilka dni odpoczynku zrobiło swoje. Doczytałam kilka kwestii o diecie i chyba znalazłam głównego "winowajcę" mojego kiepskiego stanu (ale o tym za chwilę). Czytaj więcej

Trening spartański z ekspertami Reebok

Środę spędziłam w Warszawie na spotkaniu dla dziennikarzy i bloggerów, które zorganizowała firma Reebok. Spotkałyśmy się z Iwoną na dworcu Centralnym i ruszyłyśmy w stronę restauracji Aioli, gdzie miało się odbyć spotkanie. Trochę to trwało zanim dotarłyśmy na miejsce bo  przejście rozkopaną ulicą Świętokrzyską nie nalezy do najprostszych. W dodatku padał deszcz. Zaraz po wejściu do restauracji dostałyśmy instrukcje, żeby pójść do szatni i przebrać się bo... wychodzimy na trening. Czytaj więcej

Znowu o bieganiu...

Tak sobie siedze i robię różne rzeczy i właśnie dotarło do mnie, że się nad sobą rozczulam i za bardzo przejmuję pierdołami, które nic nie znaczą, donikąd nie prowadzą i do niczego nie są potrzebne. Też tak czasem macie? Pewnie tak. No cóż, bywa. Ale tak sobie teraz myślę, że co było to było, co zostało powiedziane było powiedziane, co się stało to się nie odstanie, a co nie wyszło... Czytaj więcej

Zabawa z szybkością czyli masochizm w 35-o stopniowym upale...

Na zewnątrz upał ponad 35 stopni, palące słońce, godzina przed 11, prawie samo południe, rozgrzany beton miasta... Gorąc. To z jednej strony. Z drugiej - plan treningowy, cel i determinacja, żeby ten cel osiągnąć. Duży cel - forma na maraton. Żeby o niej myśleć trzeba po drodze zrealizować wiele małych celów. Ten na dzisiaj brzmiał mało "maratońsko" - 12 x 1minuta. Niby nic. Pestka i zdecydowanie nie trening stricte do maratonu. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8