Mallorca

Tag: bieganie

40. Maraton Warszawski - po raz 10-y 42km 195m na asfalcie

01

Przebiegłam już w życiu sporo maratonów - tych na asfalcie i tych górskich. Niedawno doliczyłam się w mojej kolekcji 82 pamiątkowych numerów startowych, co znaczy, że przynajmniej tyle razy brałam udział w różnych imprezach biegowych. Nigdy wcześniej nie brałam jednak udziału w Maratonie Warszawskim. Decyzja o starcie zapadła wcześnie - 40, jubileuszowa edycja tego maratonu pokryła się z moim osobistym jubileuszem - miał być to mój 10 asfaltowy maraton. Czytaj więcej

Ultrajanosik - Spiska Pętla - 55km

resizedimage600450 IMG 4921

W zeszłym roku brałam udział w biegu Ultraroztocze – na 115 kilometrów. Dobrze to wspominam, choć wiadomo – lekko nie było. Było jednak bardzo „klimatycznie”. Ultrajanosik jest organizowany przez tą samą ekipę więc zapisując się na ten big spodziewałam się, że co jak co, ale atmosfery raczej nie zabraknie... Miałam rację :) Czytaj więcej

Poznań Półmaraton - 21 kilometrów i 97 metrów "umierania"

04

To był mój 20 półmaraton w biegowej "karierze". W Poznaniu przebiegłam swoje dwa pierwsze maratony. Pierwszy w 2006 roku a drugi trzy lata później. Przy pierwszym emocje sięgały oczywiście zenitu. To był taki punkt zwrotny w życiu - udowodnienie sobie, że mogę, dam radę, że jestem silna i nic ale to nic nie może mnie złamać. Bieganie faktycznie sporo zmieniło w moim życiu... Czytaj więcej

Ultramaraton Bieszczadzki czyli błoto, błoto i jeszcze więcej błota.

03

Na jednym z pierwszych kilometrów trasy zatrzymałam się i powiedziałam "nie chcę tu być". Kilkadziesiąt kilometrów dalej z szerokim szczerym uśmiechem na twarzy mówiłam: "Łaaaa, jak tu przepięknie"...  Czytaj więcej

9 godzin i 13 minut w biegu (czyli Bieg 7 Dolin na 64 kilometry)

64km 4

Kiedy 3 lata temu walczyłam do upadłego na trasie drugiego z najdłuższych dystansów na Festiwalu Biegowym z Krynicy nie zastanawiałam się nad tym czy biegnę szybko czy wolno. Całkiem dobrze przygotowana walczyłam o 3 miejsce wśród kobiet i... przegrałam o pamiętne 6 sekund. Bieg na 64 kilometry. Tak, naprawdę dobrze to pamiętam, bo połączenie rozczarowania (przegraną o tak niewiele) i radości (z sukcesu, że znalazłam się w czołówce) to była... Czytaj więcej

Jak przebiec 120 kilometrów? Ultraroztocze 2017.

20170520 174257

Ultraroztocze. Nowy bieg w kalendarzu zlokalizowany na malowniczym (tak słyszałam) Roztoczu. Kiedy się o nim dowiedziałam od razu pomyślałam, że może fajnie by było zwiedzić te okolice w biegu. Do wyboru było kilka dystansów – 30, 60, 80, 115 i 140 kilometrów. Nie myśląc zbyt długo zapisałam się na 115. Dlaczego? Bo jeszcze nigdy tyle nie przebiegłam. A 140 to jednak trochę za dużo… Czytaj więcej

18-y raz 21 kilometrów 097m czyli Półmaraton w Pabianicach okiem doświadczonej biegaczki ;)

pab20173

Zanim usiadłam żeby napisać kilka słów o tegorocznym półmaratonie w Pabianicach podliczyłam, że to już 18y start na tym dystansie w moim biegowym dorobku. Najpierw pomyślałam "wow" - już 18 półmaratonów za mną? A potem dotarło do mnie, że tak naprawdę to jest nic. Kompletnie NIC, bo znam ludzi, którzy przebiegli 100 maratonów... Czytaj więcej

TRIADA Zimowa czyli 66km. 3 biegi i 2 dni przedzierania się przez zaspy śnieżne

triada zimowa 2017

Trzy biegi, w sumie 66km, w dwa dni w górach w samym środku zimy? Dlaczego nie? Przecież będzie przygoda, będzie zabawa, będzie szczypta szaleństwa (a nazwa mojego bloga zobowiązuje :)). Tak, decyzja o starcie w pierwszej edycji Triady Zimowej była niezwykle spontaniczna  - znajomy powiedział przez telefon, że coś takiego się odbywa, włączyłam komputer, pomyślałam minutę, że „o, fajne”, zapisałam się, zapłaciłam i voila – lecimy w górach w styczniu. Czytaj więcej

Bieganie jesienią czyli kilka słów o tym dlaczego lepiej spędzić czas w lesie niż w domu na kanapie :)

15

Kiedy wstałam rano powitał mnie ponury widok z okna. Niebo zasnute ciemnymi chmurami nie nastrajało optymistycznie do niczego. Szaro-bure drzewa wydawały się średnim urozmaiceniem widoku na poskomunistyczne bloczyska na osiedlu i brudne pomazane przez wandali ściany obdrapanych budynków na dole. Termometr wskazywał jakies 3 stopnie powyżej zera i dało się słyszeć silne podmuchy wiatru. Nie łatwo o hiper- optymizm w taki dzień, szczególnie, że w ogóle ostatnio częściej choruję na smutek. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8