Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: 10k

I Zimowa Bieszczadzka Dycha - impreza biegowa z duszą

Jechałam w Bieszczady pełna wątpliwości. Przede wszystkim wątpliwości w związku z moją stopą, która od kilku tygodni nie miała jeszcze okazji sprawdzić jak się czuje po bieganiu. Poza tym chciałam biec maraton i perspektywa przepisywania się na krótszy dystans wydawała mi się średnia. Wiedziałam jednak, że na maraton pozwolić sobie nie mogę. Nie sztuką jest bowiem zajechać się na początu sezonu (lub jeszcze zanim sezon się zacznie), a później ponosić... Czytaj więcej

I Bieg Niepodległości w Łodzi

I Bieg Niepodległości w Łodzi za mną. Chcę więcej takich startów:):):) Było fantastycznie! Pobiegłam, zgodnie z założeniem, treningowo. Czułam się wspaniale i na metę wbiegłam ze sporym zapasem energii. Tym bardziej zdziwiło mnie, że przeleciałam tą dychę w jakieś niecałe 43 minuty. Hmm, może nie jest tak do końca źle z tą moją formą:D?  Pogoda cudowna do biegania, odważyłam się nawet wrzucić krótki rękawek:) Skompletowanie dzisiejszego stroju startowego zajęło mi... Czytaj więcej

Moja pierwsza dycha

Jeszcze latem, z potrzeby pewnego "projektu" przeglądałam moje stare albumy ze zdjęciami i trafiłam na jedną fotkę z Biegu Warciańskiego w Kole. To był rok 2004, a ten bieg był mają pierwszą w życiu uliczną dychą. Jeszcze dziś pamietam, że było to dla mnie wielkie wydarzenie, ekscytacja sięgała zenitu i byłam z siebie naprawdę dumna, że ukończylam ten bieg! Od tego czasu minęło 10 lat i mam na swoim koncie... Czytaj więcej

I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy. V Bieg "AVON kontra przemoc" w Garwolinie

Mam dzisiaj urodziny. Spędziłam je (a jakże!) w sposób godny biegaczki - na biegu "AVON" kontra przemoc" w Garwolinie. Na początku się pochwalę - wygrałam I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w biegu na 10km (wśród kobiet, żeby była jasność, bo ogólnie byłam 4, ale przecież nie ścigam się z facetami:)). Radocha! Po drugie - udało mi się pobiec dychę poniżej 42 minut (nie życiówka, ale od ponad roku próbowałam biegać znów na... Czytaj więcej

12. Bieg Ulicą Piotrkowską

Za mną kolejny rozbiegany weekend. W sobotę najpierw biegała moja córeczka w Biegu Przedszkolaka, a później ja w biegu głównym na 10 kilometrów. Córci poszło wspaniale. Przebiegła z radością i dostała torbę upominków za metą. Ja natomiast dostałam po D... Tak, inaczej chyba nie można tego określić. Startując w biegu Ulicą Piotrkowską nie miałam co prawda wielkich oczekiwań, bo nigdy jeszcze ten bieg nie skończył się dla mnie życiówką, a... Czytaj więcej

W drużynie jest moc czyli... 10. Accreo Ekiden.

Zwariowany dzień. Szalony. Pobudka wcześnie rano; szybkie śniadanie, obowiązkowe mleko dla Małej i buziak na dowidzenia; pędem po zapasowe koszulki dla dziewczyn, pędem na stację benzynową, pędem w drogę. Rano musiałam jeszcze załatwić coś w Warszawie, więc czasu nie było za dużo. O 11:30 byłyśmy umówione z Iwoną, Kasią i Kasią-fotografką na Kępie Potockiej na sesję zdjęciową... Trochę bylo ustawiania, pozowania (a przy tym mnóstwo śmiechu) - efekty, mam nadzieję, niebawem:)). Czytaj więcej

10km ścigania się przez las, błoto i kałuże...

Łojejku - co to był za weekend! W piątek wytańczyłam się w klubie (warto zauważyć, że choć w klubie było ludzi całkiem sporo, na parkiecie bawili się wyłącznie biegacze i biegaczki:)), wczoraj był z kolei wieczór z wróżbami (i czerwonym winem), który też nie skończył się przed północą. Ale przecież trzeba korzystać z życia! Dzisiaj był z kolei drugi bieg w Pucharze Maratonu DOZ - tym razem na 10km czyli... Czytaj więcej

10K w Uniejowie

Kolejny weekend minął i kolejny start za mną. Tym razem wybrałam się do Uniejowa na VII Bieg do Gorących Źródeł. Zapisałam się właściwie wyłącznie dlatego, żeby wystartować wspólnie z dziewczynami z naszej grupy biegowej "Kobietki biegają w Łodzi". Nie wiedziałam jak będę się czuła po Maratonie Bieszczadzkim, ale pomyślałam, że zapiszę się i w ostateczności przetruchtam tą dyszkę zupelnie spacerowo lub... pojadę tylko kibicować. Czytaj więcej

11. Bieg Ulicą Piotrkowską. Nie poddać się!

Mam za sobą ciężki bieg. 10km walki o moje osobiste zwycięstwo. Cel - nie poddać się! Zwyciężyłam. Moja głowa wygrała ze zmęczeniem ciała, nie odpuściłam sobie, nie przestało mi zależeć, nie "machnełam ręką" na wynik mimo tego, że nie wyszła z tego życiówka. Dobiegłam 13-a wśród kobiet. Jest dobrze. Mam satysfakcję. To był bardzo dobry bieg, bo wiem, że dzisiaj dałam z siebie wszystko... Czytaj więcej

1 2