zyje sie tylko raz

Beskid Śląski zimą - fotogaleria

Początek stycznia spędziłam w Szczyrku oddając się się istnemu lenistwu. Lenistwo było przymusowe, bo jeszcze pod koniec grudnia naciągnęłam sobie mięsień dwugłowy uda i "wyrosła mi na nodze boląca gulka", która nie wróżyła nic dobrego. Odpuściłam sobie treningi na równiutkie 10 dni. Zamiast trenować spałam do 8 (świeże górskie powietrze i czas spędzony na dworze najwyraźniej służyły mojemu dziecku, bo zamiast zrywać się przed 6 spała jakieś 1,5h dłużej!), jadłam śniadanie bez pośpiechu przez 2 godziny:), oddawałam się śnieżnemu szaleństwu na sankach z moim małym Szkrabem (odmłodniałam conajmniej o 20 lat:)), zajadałam się żurkiem w chlebie i innymi góralskimi specjałami i popijałam grzańca w ciemne zimowe popołudnia. Wszystko to razem chyba sprzyjało regeneracji bo noga jest jak nowa i jeszcze w Szczyrku udało mi się wybrać na pierwszą pokontuzyjną przebieżkę! Góry mają magiczną moc...

20160103 14523220160104 13564720160106 11550020160106 11575720160106 12065920160106 12202520160106 12241920160106 12243420160106 12324420160106 12371320160106 12530320160106 12530720160106 13515020160108 114405

Wszystkie zdjęcia są własnością Autorki. Zabrania się ich kopiowania i wykorzystywania bez jej zgody:)



Komentarze ()