Mallorca

Kiedy nic nie idzie po twojej myśli - dalej rób swoje...

Mamy marzenia, mamy plany, mamy cele... To wszystko jest piękne - zwykle do momentu kiedy pojawią się pierwsze trudności. Coś nie jest "tak jak miało być". Coś poszło źle lub... nie poszło wcale. Coś stoi w miejscu i nie wiadomo co będzie dalej... Coś zawiodło, coś się nie sprawdziło, a może coś pozostaje znakiem zapytania budzącym same wątpliwości? Co więcej, często bywa tak, że jeśli już coś nie bardzo idzie to "hurtem" w różnych dziedzinach. Bo po co umiarkowanie dawać w kość, jak można po całej linii? A może to tylko nasza percepcja rzeczywistości ulega zaburzeniu i widzimy wszystko w czarno-szaro-białych kolorach jeszcze zanim na dobre opadną jesienne kolorowe liście z drzew?

Listopad w ogóle bywa trudnym miesiącem - dni są coraz krótsze, coraz bardziej ponure, coraz chłodniejsze... Łatwo  o gorsze samopoczucie, łatwo o przeziębienie i równie łatwo o gorszy nastrój. Pojawiają się myśli żeby tak się zaszyć pod kocem i wyjść dopiero na wiosnę. A może wyjechać na koniec świata, na daleką słoneczną wyspę z lazurowym morzem i drinkami z parasolką... STOP.Jesteśmy tu gdzie jesteśmy i najlepsze co możemy zrobić to działać TU i TERAZ mając to co mamy - po prostu ROBIĄC SWOJE.

zwatpienie

Jeśli naprawdę czegoś pragniesz to nie wolno ci się poddawać przy pierwszej trudności. Ani przy drugiej, trzeciej czy dziesiątej. To, że nie wyszło od razu tak jak sobie coś wymarzyłeś nie znaczy wcale, że poniosłeś porażkę. To oznacza po prostu, że jesteś na drodze do celu - a ta bywa kręta i pod górę. Więc jeśli słyszysz "nie" n-ty raz, jeśli świat ma w D twoje starania, jeśli ludzie mówią, że TO jest bez sensu i że "nie tędy droga" zadaj sobie pytanie - jak się czujesz robiąc to co robisz? Dobrze? To rób to dalej! Nawet jeśli nie przyniosło efektów, których się spodziewałeś...

Działaj - powoli i bez poklasku, ale po swojemu. Rób to, co czujesz i nie oglądaj się za siebie zbyt często. Rozglądaj się za to dookoła, bo może zauważysz inspirację. Popełniaj błędy i ucz się na nich. Bądź otwarty na nowe i nie bój się zmian. Czasem to właśnie zmiana jest brakującym ogniwem do sukcesu. Ale musisz sam do tego dojść. Nie wierz tym, którzy każą ci porzucić swoje marzenia w imię spokoju. Nie warto. Za jakiś czas to oni będą zazdrościć tobie...

Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu - na chorobę na przykład. Nie mamy też wpływu na zachowanie innych ludzi, ani jak się okazuje na wybór rządu w demokratycznym kraju;) Nie mamy wpływu na wiele rzeczy w tym rozpędzonym komercyjnym świecie. Mamy jednak wpływ na to jak radzimy sobie z tym wszystkim. Nie zliczę ile razy siarczyście zabluzgałam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy - bo to nie były dobre miesiące choć mogę wyrecytować jednym tchem dobre rzeczy, które jednak miały miejsce (więc może jednak nie było tak do końca źle;?!) Poziom sarkazmu w niektórych momentach osiągnął stan krytyczny, a może nawet wylał się poza brzegi. Ale jak tak sobie myślę, to to był sarkazm podszyty humorem. Bo jak nie można czegoś ze spokojem zaakceptować to można próbować akceptować inaczej.

Zwątpienie dopada każdego. I jeśli dopadnie ciebie, po prostu przyjmij je jako naturalną kolej rzeczy. I przetrwaj. Zwolnij na chwilę tempo, wsłuchaj się w siebie i upewnij, że robisz to co chcesz robić. A potem idź dalej swoją drogą. Zwątpienie minie, a działanie przemieni się w doświadczenie, które za jakiś czas może okazać się bardzo cenne.

Nigdy się nie poddawaj! 261Fearless spirit!

 



Komentarze ()