Jak postanawiać i dotrzymać postanowień?

Wraz z końcem roku często robimy podsumowania i… najczęściej nie jesteśmy z siebie zbyt zadowoleni. Myślimy o roku, który ma się dopiero zacząć i robimy wielkie postanowienia, które mają sprawić, że od pierwszego stycznia nasze życie zmieni się o 180 stopni. To błąd, bo przecież wiadomo, że nie da się diametralnie zmienić w sobie wszystkiego z dnia na dzień tylko dlatego, że kończy się jeden rok i zaczyna kolejny. Błędem jest także niedocenianie tego co udało nam się osiągnąć przez 12 miesięcy, które właśnie się kończą. Jak zatem zaplanować zmiany i co postanawiać, żeby miało to sens? Nie jestem żadnym psychologiem ani coachem, ale patrząc na moje listy planów i postanowień, które robiłam przy różnych okazjach (w zasadzie to rzadko akurat w okolicy 1 stycznia) wniosek jest jeden – idzie mi to całkiem nieźle. Mogę więc się z wami podzielić kilkoma spostrzeżeniami.

czas uplynie

Po pierwsze – warto zrobić rachunek sumienia. Jeśli miałeś jakieś zanotowane plany to warto do nich zajrzeć i zobaczyć co udało się zrealizować a co nie. Jeśli się nie udało to warto odpowiedzieć sobie dlaczego. Czy przestało ci na tym zależeć? Jeśli tak – nie ma sprawy, ale jeśli nadal ci zależy to zdecydowanie trzeba przyjrzeć się powodom, dla których dany cel nie został zrealizowany. Może nie miałeś zbyt dużo samozaparcia i determinacji? Może nie chciało ci się pracować? A może zdarzyły się okoliczności niezależne od ciebie, które uniemożliwiły ci podążanie za marzeniem? Tak czy inaczej musisz wiedzieć co poszło nie tak i dlaczego. I musisz zdobyć się na szczerość.

Po drugie – robiąc postanowienia na kolejny rok / miesiąc / pół roku (preferuję dowolność:)) to muszą być TWOJE postanowienia. To, że ktoś namawia cię do czegoś lub twierdzi, że coś będzie dla ciebie dobre wcale nie znaczy jeszcze, że naprawdę masz się w TO zaangażować. Musisz tego CHCIEĆ.

Po trzecie – jeśli już wiesz czego chcesz zapisz to. W komputerze, na kartce, w zeszycie. Wszystko jedno – byle byś wiedział później gdzie jest twoja lista, bo powinieneś do niej co jakiś czas zaglądać – i już teraz warto wyznaczyć sobie datę, kiedy będziesz to robić. Może to być dowolny dzień miesiąca  ważne by regularnie „monitorować” swoje postępy.

Po czwarte – tych postanowień nie powinno być zbyt dużo i nie powinny być radykalne. Przecież wiadomo, że nie schudniesz 15kg w miesiąc ani nie zaoszczędzisz kilkunastu tysięcy w równie krótkim czasie. Nie zmienisz też od razu wszystkich swoich nawyków, bo… trochę to trwało zanim się w tobie zakorzeniły. Wprowadzaj drobne zmiany jeśli twoje postanowienie dotyczy np. zdrowszego stylu życia, oszczędzania czy pracy.

Po piąte – zastanów się jakie 2 lub 3 rzeczy są dla ciebie najistotniejsze w najbliższym czasie – co chciałbyś osiągnąć. Niech to będą twoje główne cele.

Po szóste -  rozłóż każdy z tych głównych celów na mniejsze i pomyśl dokładniej jak je będziesz realizować.

Po siódme – bierz się do roboty od zaraz. Najlepiej nie czekaj do żadnego pierwszego, do fajerwerków ani szampana. Działaj od dzisiaj. Zmieniaj. Miej wpływ na swoje życie. 



Komentarze ()