zyje sie tylko raz

8. Półmaraton Warszawski - wystartowałam, dobiegłam i nie zamarzłam!

8. Półmaraton WarszawskiPatrząc na to, co dzieje się na dworze, zerkając na termometr na moim oknie i obserwując z niedowierzaniem jak pod koniec marca pokazuje -15 stopni bardzo, ale to bardzo nie chciało mi się jechać dziś do tej Warszawy! Ponieważ jednak oboje z Piotrkiem zapisaliśmy się na warszawską "połówkę" jeszcze w zeszłym roku - nie wypadało nie jechać! Poza tym... po coś jednak człowiek wychodził przez całą tą zimę na treningi... Pojechaliśmy więc, wystartowaliśmy i na pewno zgodnie możemy powiedzieć, że warto było! Świetna atmosfera biegu, niezły doping i nasze osobiste sukcesy wynagrodziły nam wszystkie trudy! Było ciężko, ale nie zamarzłam i udało mi się złamać 1h 35min. Mój nowy rekord w półmaratonie to 1:33:51! Chyba jeszcze do końca w to nie wierzę...

 

 

Moją relację z Półmaratonu Warszawskiego wszyscy zainteresowani mogą przeczytać na www.kobietkibiegaja.pl

Zapraszam do lektury:)

8. Półmaraton Warszawski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Komentarze ()