Nike LunarGlide 6

NIke Lunarglide 6Wczoraj przyjechały piękne buciki wprost od Nike. Jak zawsze - powalający design - można postawić je przed sobą i patrzeć, patrzeć. Trochę więc sobie popatrzę:), a potem wezmę się za bieganie, bo trzeba tą "rewelację" przetestować. Już co prawda wiem, że nie jest to but stricte dla mnie, bo napakowane są amortyzacją i stabilizacją, których przecież generalnie unikam. Ale LunarGlide' y to LunarGlide'y. Doczekały się już 6-ej odsłony więc coś w nich jest. Z resztą jak dotąd miałam okazję przetestować już 2-kę i 4-kę z tego modelu. I to jest dobry but. Może nie mój faworyt, ale biorąc sprawę obiektywnie, jak na redaktorkę przystało - swoją jakość ma.

Co zauważylam na pierwszy rzut oka (poza designem, który u Nike zawsze mnie zachwyca:)) - są bardzo lekkie. Aż trudno uwierzyć, że można było upakować te wszystkie systemy w tak lekkim bucie... Co więcej - są naprawdę wygodne (jak wszystkie poprzednie LunarGlide'y:)), wydają się być przewiewne i prezentują się pięknie (ale o tym już wspominałam, prawda;D?)



Komentarze ()