nie moje Lavaredo

Opowiem wam bajkę o Lavaredo Ultra Trail... Nie, nie opowiem, bo mnie tam nie będzie. Nie tym razem. Kilkanaście miesięcy temu śniły mi się Dolomity... bo nigdy tam nie byłam, bo ponoć są piękne, bo kilka osób powiedziało, że ten bieg jest wyjątkowy, bo chciałam się sprawdzić, podjąć kolejne duże wyzwanie. Potem któregoś zimowego dnia między jednym ciężkim treningiem, a drugim przestały mi się śnić, ale... Czytaj więcej