Bieganie poza utartymi szlakami...

Archiwum: 2016

2016...

2016.

„Żyje się tylko raz, ale jeśli się człowiek postara to ten raz wystarczy”.  I każdy rok zdarza się też tylko raz. SZCZYPTA SZALEŃSTWA WZBUDZA STRACH, NIEPEWNOŚĆ, CZASEM NAWET PRZERAŻENIE. ALE JEŚLI TO POKONASZ I ZDOBĘDZIESZ SIĘ NA DZIAŁANIE TO DASZ SOBIE SZANSĘ NA PRZEŻYCIE CZEGOŚ WYJĄTKOWEGO. Czytaj więcej

Puerto Rico - Isla Vieques [PRZEWODNIK cz.2]

biobay

Vieques to malutka wyspa położona na wschód od głównej wyspy Puerto Rico. Zamieszkuje ją niespałna 10 tysięcy mieszkańców. To tu znajduje się najjaśniej świecąca na świecie bioluminescencyjna zatoka oraz przepiękne dziekie piaszczyste plaże nad Morzem Karaibskim. Gościnność mieszkańców i luźny styl życia wyrażony powtarzanym tekstem "dokąd się spieszysz, przecież jesteś tutaj" sprawiają, że to prawdziwy raj na ziemi :) Czytaj więcej

Puerto Rico [PRZEWODNIK cz.1]

20161114 112429

Puerto Rico - jedno z mniej popularnych miejsc na Karaibach to fantastyczne miejsce dla wszystkich, którzy lubią różnorodność. Są tu piękne, dzikie prawdziwie rajskie plaże, porośnięte lasem tropikalnym góry, kilka rodzajów wybrzeża, świecące w nocy zatoki i przesympatyczni ludzie. Zapraszam do wirtualnej wycieczki po kilku miejscach, które odwiedziłam w tym roku w połowie listopada. Czytaj więcej

TCS New York City Marathon 2016 - energia, motywacja, radość, przygoda

20161106 154631

Maraton w Nowym Jorku. Największy maraton na świecie.  Wielkie marzenie maratończyka. Wielkie przeżycie. Przygoda i doświadczenie do zapamiętania na całe życie. Jeden maraton. I 50 tysięcy różnych przeżyć, bo dla każdego uczestnika ten maraton był z pewnością trochę inny... Dla mnie te 42km 195 metrów było wyjątkowe. Na nowojorskich ulicach odnalazłam znów zwyczajną, szczerą radość z biegania i wiarę w moje własne siły.  Czytaj więcej

Bieganie jesienią czyli kilka słów o tym dlaczego lepiej spędzić czas w lesie niż w domu na kanapie :)

15

Kiedy wstałam rano powitał mnie ponury widok z okna. Niebo zasnute ciemnymi chmurami nie nastrajało optymistycznie do niczego. Szaro-bure drzewa wydawały się średnim urozmaiceniem widoku na poskomunistyczne bloczyska na osiedlu i brudne pomazane przez wandali ściany obdrapanych budynków na dole. Termometr wskazywał jakies 3 stopnie powyżej zera i dało się słyszeć silne podmuchy wiatru. Nie łatwo o hiper- optymizm w taki dzień, szczególnie, że w ogóle ostatnio częściej choruję na smutek. Czytaj więcej

W tym szaleństwie jest metoda. Czyli o tym, że „każdy ma to, na co się odważy”.

odwaga

Ostatnio usłyszałam, że jestem nierozsądna:) Usłyszałam też, że „przesadzam”, „przeginam” i „robię wszystko na wariata”. Cokolwiek to znaczy! Wszystko! Ha! Skąd takie teksty pod moim adresem? Bo planuję większą podróż, bo trenuję prawie codziennie, bo zapisałam się na kolejny maraton na drugim końcu świata, bo myślę o nowym biznesie, bo machnęłam ręką na kilka spraw, które „powinnam” i zaczęłam głośniej mówić o tym co mi się nie podoba i o... Czytaj więcej

34km z Piwnicznej do Krynicy- Zdrój czyli Bieg 7 Dolin w wersji light...

01

Od trzech lat biorę udział w Festiwalu Biegowym w Krynicy. Podoba mi się atmosfera. Podoba mi się to, że cała Krynica żyje bieganiem, że zjeżdża się tam tylu pozytywnie zakręconych ludzi, a przede wszystkim to, że z roku na rok rozpoznaję coraz więcej twarzy i przypadkiem wpadam na coraz więcej znajomych, z którymi można fajnie pogadać. Biegi górskie zbliżają ludzi – to bez dwóch zdań. Czytaj więcej

Szczypta filozofii czyli o życiu słów kilka

K2

Jest ostatni dzień sierpnia. Kurde - kiedy to przeleciało? TO czyli lato (albo dokładniej wakacje, bo lato wszak teoretycznie jeszcze trwa), TO czyli ponad połowa tego roku (bo przecież dopiero co się zaczynał). TO czyli ostatnie ponad 5 lat (bo tyle ma moja córka), TO czyli ostatnie 9 lat (bo tyle minęło odkąd skończyłam studia i wydawało mi się, że mogę wszystko - takie wspomnienie, bo ostatnio miałam okazję rozmawiać... Czytaj więcej

Moja droga do maratonu w Nowym Jorku. Columna Medica vol. 1

20160808 183916

Całkiem niedawno w pewne sierpniowe popołudnie wybrałam się do oddalonego niespełna 30 kilometrów od Łodzi Łasku. Cel – odwiedziny w kompleksie hotelowo medycznym Columna Medica i sprawdzenie stanu mojego kręgosłupa. Cztery lata temu  po 3 tygodniach, podczas których nie byłam w stanie ruszyć się z miejsca w żadną stronę, zdiagnozowano u mnie przepuklinę lędźwiową kręgosłupa. Usłyszałam też wtedy, że z pewnością nie będę już w stanie biegać – no, na... Czytaj więcej

1 2 3 4