Kolejny półmaraton za mną! Doliczyłam się, że to już 15-y:) W tym roku zdecydowałam się na Szamotuły pod Poznaniem. Pobudka o 5:30, za oknem ciemno i zimno. Czasu na szykowanie się miałam mało, ale w całym tym porannym szaleństwie udało mi się nic nie zapomnieć i nawet herbatę do termosu zrobiłam:) Hmm, co będę z tego biegu najbardziej pamiętać? Odcinek między 15 i 18 kilometrem..., niespodziewaną nagrodę za miejsce w... Czytaj więcej