Od razu zacznę od tego, że ten wpis nie ma na celu narzekania. Jest jak jest. Nie marudzę. Idę do przodu-  nieważne co się dzieje i żeby była jasność - nie zamierzam się nad sobą użalać a już na pewno nie zamierzam się poddawać!  Ale powiedzieć co myślę (i czuję) mogę - zatem - proszę bardzo. Oto dlaczego generalnie matka- biegaczka ma przerąbane. Czytaj więcej