Wczoraj przyjechały piękne buciki wprost od Nike. Jak zawsze - powalający design - można postawić je przed sobą i patrzeć, patrzeć. Trochę więc sobie popatrzę:), a potem wezmę się za bieganie, bo trzeba tą "rewelację" przetestować. Już co prawda wiem, że nie jest to but stricte dla mnie, bo napakowane są amortyzacją i stabilizacją, których przecież generalnie unikam. Ale LunarGlide' y to LunarGlide'y. Czytaj więcej