Wychodzę z domu i zaczynam biec, krok za krokiem, przed siebie pełna zachwytu nad coraz bardziej zieloną wiosną wokół. Jest tak pięknie! Chce się żyć, chce się biegać, chce się pędzić przed siebie... Stop. Chciałabym tak się czuć. Tymczasem moja rzeczywistość wygląda drastycznie inaczej. Biegnę... i z każdym krokiem coraz trudniej mi się oddycha. Wiercenie w nosie i katar to najprzyjemniejsze elementy mojego samopoczucia. Gorzej, że naprawdę brakuje mi tchu. Czytaj więcej