Bieganie poza utartymi szlakami...

Wszechobecna motywacja

Niektórzy mówią, że brakuje im motywacji do wyjścia na trening. Niech jej  poszukają, bo zapewniam, że w biegowym światku nie brakuje motywatorów, które mają za zadanie dać przysłowiowego kopa w dupę. Motywacja jest wszędzie - przynajmniej jeśli chodzi o internet. Wystarczy polubić odpowiednie profile na facebooku i... już nie ma zmiłuj - nawet w planowany dzień odpoczynku zobaczysz nad sobą wielką włochatą łapę, która będzie Ci grozić - jak to,... Czytaj więcej

O Majorce, o maratonie i o tym, że jedno działanie pociąga za sobą kolejne:)

8 marca 2015 - 261 Women's Marathon - Majorka, Hiszpania. Zarejestrowana. Podekscytowana:) Jeszcze kilka dni temu tego nie było w planie! Teraz już jest! Życie nieustająco mnie zaskakuje! Raz podjęta akcja pociąga za sobą kolejne wydarzenia. Ta zasada naprawdę się sprawdza. Działanie ma potężną moc! Jeśli masz odwagę, aby zrobić pierwszy krok to nigdy nie będziesz się w życiu nudzić! W ciągu dosłownie kilku dni moje wiosenne plany biegowe uległy... Czytaj więcej

Lekcja pokory

Według Wikipedii pokora to cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami. Jak mówi znany holenderski psychiatra, Gerard J. M. van den Aardweg: "Pokora jest warunkiem uzyskania dojrzałości duchowej oraz psychicznej". Koniec cytatu.  Prawda, że im jestem starsza tym więcej we mnie tej dojrzałości, ale z uznaniem własnej ograniczności zawsze miałam jednak pewiem problem. Czytaj więcej

Roztrenowanie vs. przygotowanie do wiosny

Jeszcze nie skończyłam roztrenowania po maratonie, a już zasuwam na treningach przygotowujących do łódzkiego maratonu! Dobrze? Niedobrze? Rety - nie wiem! Dzisiaj były 10-o minutówki w liczbie 6 i powiem szczerze, że lekko nie było! Szczególnie, że wczoraj miałam dość imprezowy wieczór, a że odbywał się on u mnie w domu wypadało poczekać do ostatniego gościa:) Jeszcze jadąc na trening nie do końca wierzyłam, że udalo mi się zebrać, a... Czytaj więcej

Co warto zobaczyć w Stambule?

stambul1

Ze Stambułu wróciłam prawie tydzień temu (kiedy to zleciało???). W międzyczasie wpadłam już w wir pracy i dziesiątek innych spraw. Zdążyłam też zafundować sobie niezłe zakwasy na całym ciele, bo był całkiem mocny trening biegowy, były pompki i brzuchy i trening na orbitreku. W końcu nie można w nieskończoność tylko jeść i się włóczyć po mieście. Czytaj więcej

Stambuł kulinarnie

stambul kulinarnie

Najpierw miało być o zabytkach. I będzie, ale pewnie w kolejnym poście. Bo po powrocie do kraju, kiedy myślę Stambuł mówię - zapachy, jedzenie, zgiełk, bazar. Te słowa kojarzą mi się z tą metropolią o wiele bardziej niż słynna Hagia Sofia czy niezliczone (i naprawdę piękne) meczety. Dlatego zacznę od jedzenia. Na pewno nie spróbowałam wszystkiego (ani nawet połowy) z tego, co oferuje kuchnia turecka - i dobrze, bo jeszcze... Czytaj więcej

Maraton ze śpiewem muezinów w tle czyli przygoda ze Stambułem

maraton stambul

W piątek wieczorem po 3 godzinnym przedzieraniu się przez stambulski zgiełk z wielkimi bagażami miałam chwilowo dosyć tego miasta. Lot z Warszawy trwał 2,5 godziny, ale reszta podróży naprawdę nas wszystkich wykończyła. Pierwotny plan żeby odebrać pakiety startowe jeszcze tego samego dnia legł w gruzach już na lotnisku. W końcu na maratońskie Expo wybraliśmy się w sobotę i… zajęło nam to calutki dzień! Istambuł jest ogromny. Czytaj więcej

I Bieg Niepodległości w Łodzi

I Bieg Niepodległości w Łodzi za mną. Chcę więcej takich startów:):):) Było fantastycznie! Pobiegłam, zgodnie z założeniem, treningowo. Czułam się wspaniale i na metę wbiegłam ze sporym zapasem energii. Tym bardziej zdziwiło mnie, że przeleciałam tą dychę w jakieś niecałe 43 minuty. Hmm, może nie jest tak do końca źle z tą moją formą:D?  Pogoda cudowna do biegania, odważyłam się nawet wrzucić krótki rękawek:) Skompletowanie dzisiejszego stroju startowego zajęło mi... Czytaj więcej

Moja pierwsza dycha

Jeszcze latem, z potrzeby pewnego "projektu" przeglądałam moje stare albumy ze zdjęciami i trafiłam na jedną fotkę z Biegu Warciańskiego w Kole. To był rok 2004, a ten bieg był mają pierwszą w życiu uliczną dychą. Jeszcze dziś pamietam, że było to dla mnie wielkie wydarzenie, ekscytacja sięgała zenitu i byłam z siebie naprawdę dumna, że ukończylam ten bieg! Od tego czasu minęło 10 lat i mam na swoim koncie... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32