Półmaraton w Aleksandrowie Lódzkim (albo inaczej... półmaraton w piekle)

aleksandrow polmaraton

W sobotę 15 sierpnia wzięłam udział w półmaratonie w Aleksandrowie Łódzkim. Zapisałam się przede wszystkim dlatego, że mam do tego Aleksandrowa bardzo blisko, a po drugie dlatego, że miała to  być pierwsza edycja tego półmaratonu. Regulaminu (o zgrozo!) znowu nie przeczytałam więc niemałe było moje zaskoczenie na dwa dni przed biegiem, kiedy przypadkiem dowiedziałam się, że impreza startuje nie rano, ale o 15ej! Zapowiadało się niełatwo, bo upały nie odpuszczały. Czytaj więcej

Inspiracja do działania kontra przesada

problem z forma

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie post na Facebooku jednej z najlepszych aktualnie polskich biegaczek długodystansowych. Post dotyczył szybkiego treningu na zmęczeniu. Podziwiam. Biorąc pod uwagę okoliczności klimatyczne ostatnich dni - podziwiam jeszcze bardziej. Determinację, siłę, wytrwałość, odporność na ból i dyskomfort (bo przecież nikt mi nie powie, że bieganie szybko w 30-o stopniowym upale jest w jakikolwiek sposób komfortowe). Czytaj więcej

Maraton Karkonoski czyli znaleźć w sobie siłę do walki

20150801 120840

W niedzielę po południu wróciłam ze Szklarskiej Poręby, gdzie dzień wcześniej przeleciałam 46km przez Karkonosze w ramach Maratonu Karkonoskiego. Tym pięknym akcentem zakończyłam 2-tygodniowy urlop, który w tym roku spedziłam... nad morzem. Tak, tak - to nie błąd, ale rzeczywistość, która w ostatnich kilku dniach była nieco szalona. Nie powiem żeby po całodziennej podróży znad morza w towarzystwie dwójki rozbrykanych krzyczących dzieciaków chciało mi się przepakowywać i zaraz ruszać w... Czytaj więcej

Pierwszy weekend lipca - Supermaraton Gór Stołowych

supermaraton gor stolowych

W zeszły weekend byłam na Supermaratonie Gór Stołowych. To już kolejny górski start w moim biegowym życiu. Bardzo udany start - i to wcale nie ze względu na wynik (którego absolutnie nie uważam za cudowny!), ale ze względu na to jak udało mi się rozłożyć siły i dobiec do mety w bardzo dobrej formie mimo upału panującego na trasie (jakieś 33 stopnie). Czytaj więcej

O niestandardowym leczeniu kontuzji słów kilka...

stopy leczenie

Ostatnio kilka osób pytało mnie co z moją stopą. Słusznie - przecież przez ponad 5 miesięcy ten temat przewijał się gdzieś przez niemalże wszystkie moje wpisy na blogu i posty na facebooku. A tu nagle - cisza. Więc się co niektórzy zainteresowani stanem mojego zdrowia i ci po prostu bardziej ciekawi, pytają. Pomyślałam więc, że opowiem wam historię z tą moją stopą, bo - prawdę mówiąc, jak by na to... Czytaj więcej

Samsung Irena Women's Run czyli gorąca 5ka w Warszawie

20150628 114717

Dzisiejszy dzień spędziłam w Warszawie na Biegu Kobiet. Wyobraźcie sobie grubo ponad 2 tysiące kobietek w jednym miejscu i w większości ubranych w różowe koszulki. No właśnie - robi wrażenie. I chociaż nie lubię biegać na 5km, a już tym bardziej nie przepadam za wypluwaniem płuc w pełnym słońcu w samym środku upalnego dnia - muszę przyznać, że warto było wziąć udział w tej imprezie. Radość, śmiechy, muzyka, emocje. Czytaj więcej

O modzie na bycie nagim superbohaterem...

o modzie

Mamy takie czasy, że o wiele łatwiej jest powiedzieć na głos co się myśli. Z drugiej strony coraz łatwiej o to by ten głos zaginął w gąszczu innych głosów. Internet pełen jest wypowiedzi na każdy możliwy temat. Pełen jest portali i blogów we wszystkich kategoriach tematycznych. W zasadzie nie mam nic przeciwko - chcę coś poczytać to czytam; nie chcę to zamykam stronę i nie zaśmiecam sobie głowy... Czytaj więcej

Cztery maratony, dwa ultramaratony i książka...

resizedimage286214 iStock 000019901643XSmall

Mam taki zwyczaj, że co roku w dniu urodzin robię małe podsumowanie. Niektórzy robią to w okolicach końca roku, inni wyśmiewają i nie robią w ogóle. Ja jakiś czas temu uznałam, że czas urodzin jest całkiem niezłym momentem - po pierwsze nie ma wszechobecnej presji, całej tej "magii sylwestrowej nocy" i fajerwerków ani zgiełku szykowania imprez. Czytaj więcej

TROCHĘ WIĘKSZA SZCZYPTA SZALEŃSTWA na XII Biegu Rzeźnika - fotorelacja

resizedimage308295 20150604 151624

Bieg Rzeźnika za mną. Impreza kultowa wśród biegaczy ultra. Nasza drużyna "Trochę wieksza szczypta szaleństwa" zameldowała się na mecie po 14 godzinach i ok 42 minutach. Może dla niektórych to wynik bez szału, ale dla nas to sukces pełną gębą. Rety - naprawdę się udało! A pomyśleć, że jeszcze z półtora miesiąca temu byłam o krok od wycofania się z tego startu! Powodów było wiele: 3 miesiące przerwy w bieganiu;... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31