szczypta szaleństwa

przed startem na 10km...

Półtora tygodnia temu przebiegłam półmaraton i zrobiłam życiówkę. Czułam się świetnie. Teraz mam wrażenie, że nie jestem w stanie przebiec nawet kilometra! Dopadło mnie przeziębienie (zupełnie nie pamiętam kiedy ostatnio chorowałam wiosną!) i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się ruszać. Najchętniej zaszyłabym się w łóżku z dobrą książką i szklanką gorącej herbaty. Tymczasem życie idzie dalej swoim torem i nie mam najmniejszych szans na wymarzone lenistwo... Czytaj więcej

Jak zaczęłam biegać?

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się w 2002 roku. Byłam wtedy zupełnie bez kondycji, ważyłam kilka kilogramów za dużo i mieszkałam w kraju, gdzie wszędzie jeździ się samochodem.  Mój pierwszy cel – przebiec bez zatrzymywania się 3 mile (ponad 5km) - został narzucony przez szkolną drużynę biegów przełajowych, do której chciałam się dostać. Na początku nowego roku był nabór i taki właśnie był wymóg. Miałam 2 miesiące czasu żeby się przygotować. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32