Pabianice Półmaraton 2016

02

W Pabianicach biegłam w 2012 roku i pamiętam, że byłam wtedy zachwycona tym biegiem, nową życiówką i w ogóle wszystkim wokół. Wróciłam na dobre do biegania i startowania po urodzeniu córki i czerpałam niesamowitą satysfakcję dosłownie z każdego startu. Aż niewiarygodne, że od tego czasu minęły 4 lata! Cztery lata biegania, doświadczeń i przekraczania swoich granic "nie-do-przekroczenia" . Cztery lata życia. Czytaj więcej

3 tygodnie przed maratonem

motywator biegaczki marzenia

Za trzy tygodnie maraton w Łodzi. Na treningach grupowych daje się wyczuć poruszenie, ludziska coraz bardziej gadają o planowanych życiówkach, o ostatnich szlifach, taperingu i odżywianiu okołomaratońskim. Stoję (a raczej biegnę) obok, przysłuchuję się i... zastanawiam się czy mnie to wszystko w ogóle dotyczy! Tak, biegnę ten maraton i tak - mam za sobą kilkumiesięczny okres przygotowań wraz z drużyną, ale... Czytaj więcej

Wylosować radość...

NYCmarathonl

Ludzie od zawsze uwielbiali brać udział w różnego rodzaju loteriach, najczęściej oczywiście finansowych. Według danych TS z 2015 roku co drugi Polak gra w Lotto, w Wielkiej Brytanii, na Cyprze, w Hiszpanii czy w Grecji w loteriach bierze udział jeszcze większy odsetek obywateli. Gry losowe cieszą się ogromną popularnością również w USA i w krajach Ameryki Łacińskiej. Czytaj więcej

Za co kocham USA?

flaga usa

Wiecie za co kocham USA? Za wielkie przestrzenie, wielkie samochody, autostrady wijące się serpentynami we wszystkich kierunkach, za zgiełk wielkich miast i spokój na dzikich odludziach; za restaurację Chevys i księgarnię Barns & Noble; za różnorodność przyrody i różnorodność kulturową, za najpyszniejsze lody i za amerykańskie pompatyczne podejście do życia! Tam od dziecka uczą cię, że możesz osiągnąć wszystko, że warto mierzyć wysoko i osiągać cele. Czytaj więcej

Doceniać możliwości i działać czyli kilka słów o motywacji.

gora lodowa

Kiedy udaje ci się osiągnąć sukces (obojętnie czego on dotyczy) zawsze towarzyszy ci radość i uczucie satysfakcji. Często jednak później rodzą się obawy o to co dalej - jak działać, żeby nie zepsuć tego, co już się wypracowało. Jeśli do tych obaw dojdzie jeszcze potężne zmęczenie i niemoc, sytuacja zaczyna się robić co najmniej "niewygodna". Jak znaleźć w sobie pokłady nowej energii i motywacji by napierać dalej w rozsądny sposób? Czytaj więcej

Dać z siebie wszystko i trochę więcej czyli Trail Kamieńsk 30km

Trail Kamiensk 2016 zima

„Nie zatrzymuję się kiedy jestem zmęczona. Zatrzymuję się kiedy skończę”. Nie pamiętam gdzie pierwszy raz przeczytałam ten tekst. Wiem, że na pewno było to w języku angielskim i że bardzo do mnie trafił. Zdecydowanie należę do tych osób, które nie lubią się poddawać i które satysfakcję osiągają dopiero wtedy kiedy wiedzą, że dały z siebie wszystko. Albo trochę więcej... Czytaj więcej

Bieganie a przeziębienie czyli matka biegaczka trenuje do ultramaratonu:)

FB IMG 1454408851145

W zeszłym tygodniu kiedy wróciłam w środę z treningu tempowego (na którym dosłownie frunęłam:)) okazało się, że moja córa przyniosła z przedszkola przeziębienie. "Cudownie" - pomyślałam licząc dni od poprzedniej infekcji, które udało nam się przetrwać w zdrowiu. Od jelitówki minęło 2,5 tygodnia! Czy naprawdę tak wygląda życie każdej matki??? Od choroby do choroby... tylko czekać aż za chwilę dopadnie i mnie - wizja kolejnej! przerwy w treningach jawiła mi... Czytaj więcej

Trening do maratonu i jeszcze dalej...

trening do ultramaratonu

Jest karnawałowa sobota wieczorem. Siedzę w domu na kanapie popijając wodę mineralną i napar z czystka przekonując moje "cztery litery" do ruszenia się jeszcze na moment i rozmasowania zmęczonych mięśni rollerem... Tak wygląda życie biegaczki, która TRENUJE do ultramaratonu:) No dobrze, nie dokładnie tak. Ale jestem w fazie TRENING i dziś o tym właśnie będzie wpis - o treningu - póki co do maratonu, bo to pierwszy cel na ten rok. Czytaj więcej

Beskid Śląski zimą - fotogaleria

20160106 115500

Początek stycznia spędziłam w Szczyrku oddając się się istnemu lenistwu. Lenistwo było przymusowe, bo jeszcze pod koniec grudnia naciągnęłam sobie mięsień dwugłowy uda i "wyrosła mi na nodze boląca gulka", która nie wróżyła nic dobrego. Odpuściłam sobie treningi na równiutkie 10 dni. Zamiast trenować spałam do 8 (świeże górskie powietrze i czas spędzony na dworze najwyraźniej służyły mojemu dziecku, bo zamiast zrywać się przed 6 spała jakieś 1,5h dłużej!), jadłam... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31