Mój "przyjaciel" orbitrek...

Kilka miesięcy temu namówiłam mojego męża żebyśmy kupili orbitreka. Było to jeszcze zimą, kiedy zmarznięta wracałam z treningów i długo nie mogłam się rozgrzać pod prysznicem. Chodziłam też na siłownię pomiędzy "właściwymi" treningami żeby "machnąć" trening uzupełniający. Ale zanim dojechałam do tego fitness clubu, zanim się przebrałam... później kąpiel i powrót w korkach... Pół dnia! Stąd pomysł, żeby mieć taką mini siłownię - cardio we własnym mieszkaniu. Czytaj więcej

Biegowy prezent na Dzień Mamy

Dziś brałam udział w 10. Biegu Ulicą Piotrkowską w Łodzi. Trasa była dobra i z atestem, start trochę niefortunnie po południu, a impreza odbywała się w Dzień Mamy. W związku z tym ostatnim faktem zażyczyłam sobie w ramach prezentu, żeby na mecie czekał na mnie mąż z córeczką... Czytaj więcej

Buty do biegania po asfalcie, buty do biegania po lesie, buty startowe, buty z zeszłego sezonu...

Przy wejściu do mojego mieszkania stoi kilka par butów. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że w większości z nich nie chodzę po ulicy. Są tam, zajmują miejsce w przedsionku, a mój mąż co jakiś czas się o nie potyka i pomstuje na mnie wołając, żebym wreszcie pochowała je do szafek;) A ja co? Czasem niektóre chowam, ale zawsze mam problem z wyborem, które z nich mają... Czytaj więcej

Wycieczka biegowa po lesie

Plan był taki że dzisiaj chwilę dłużej pośpię. To znaczy, nie plan, ale założenie, albo raczej... marzenie. Nie było to zupełnie bezpodstawne marzenie bowiem zdarzyło się w ostatnim tygodniu i to (o dziwo!) dwa razy, że Paula dała nam pospać prawie do 8 (pewnie dlatego, że wieczorem za nic nie chciała się położyć, ale to zupełnie inna sprawa...). W każdym razie byłam mocno rozczarowana pobudką o 6:05... Czytaj więcej

Wieczorny trening w deszczu

Cały dzień się chmurzyło, ale rozpadać musiało się akurat na pół godziny przed moim wyjściem na trening! Co za złośliwość! No nic - grunt to nie narzekać tylko cieszyć się z tego, co się ma - czyli z wolności jaką daje bieganie... Dzisiaj było mi to wyjątkowo potrzebne! Nie wiem dlaczego Paulinka po długim spacerze około południa stała się wyjątkowo marudna. Czytaj więcej

Mamą być...

Wczoraj do północy pracowałam przy komputerze - to dlatego, że Paulinka wyjątkowo długo nie wybierała się spać więc ciągle było coś do zrobienia. Do komputera usiadłam późno i przecierając oczy ze zmęczenia walczyłam z... grafiką komputerową. Czytaj więcej

Przedpołudniowy bieg...

Miałam dziś w planie pobiegać rano. Nie bardzo wcześnie, ale zdecydowanie zanim zrobi się gorąco i zanim wezmę się do pracy. Tymczasem poranek w domu przeciagnął się wyjątkowo. Było przed 10 kiedy moja Paulinka kończyła swoje drugie śniadanko - w niezbyt szybkim tempie:) W międzyczasie słońce rozświeciło się na dobre i zrobiło się naprawdę ciepło. Pierwsze 2 kilometry zmęczyły mnie znów ponadprzeciętnie. Czytaj więcej

Komu zawdzięczasz swoje bieganie...

Wstałam dzisiaj rano przed moim niedzielnym treningiem, weszłam do kuchni i... czekały tam na mnie przepyszne naleśniki zrobione własnoręcznie przez mojego męża. Naleśniki to moje ulubione przedtreningowe i przedstartowe jedzenie! I On o tym doskonale wie i wie, że bieganie jest dla mnie ważne, więc zrobił mi te naleśniki żebym miała siłę biegać po górkach ze zmienną (lub inaczej - narastającą:) prędkością.  Czytaj więcej

Bieganie pomaga rano wstać!

Tyle się czyta o tym, że Ci, którzy decydują się rano biegać muszą przyzwyczaić się do wczesnego wstawania i że bywa to trudne, że ciężko się zmotywować... Fakt, że wiosną i latem jest łatwiej, ale i tak czasem trudno się zmusić, bo nasze ciało chętnie zostałoby jeszcze w łóżku przez jakiś czas. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31