Mallorca

Światowy Dzień Biegania w "Arturówku"

Byłam dziś na corocznym "Światowym Dniu Biegania" organizowanym przez mój klub biegacza. Dystans dla kobiet - trochę ponad 5km, dla facetów - dwa razy tyle. Podejście do startu miałam luźne, ale w głowie cel- wygrać z wszystkimi, którzy  są "w zasięgu moich możliwości":):):) To miał być mój ostatni bieg w tym sezonie zatem myslałam sobie, że fajnie by było dobrze go pobiec. Nie spinałam się jednak nauczona wydarzeniami sprzed 2 tygodni... Czytaj więcej

Tym razem nie o bieganiu... Będzie o feminiźmie!

Podobno dzisiaj obchodzimy międzynarodowy Dzień Feministek. Tak usłyszałam dziś w radiu i w zasadzie nie myślałam o tym wcale aż do czasu kiedy wróciłam dzisś wieczorem do domu! Ale zacznijmy od początku... Kiedy byłam na studiach był taki czas, że uważałam się za feministkę. Nie wnikałam jakoś szczególnie w to pojęcie - po prostu mówiłam zdecydowane NIE wszelkim "typowo" kobiecym zajęciom - Gotowanie? NIE. Ja nie będę! Sprzątanie w domu? NIE. Czytaj więcej

Bieganie, bieganie...

Tyle mam ostatnio pracy, że nawet nie miałam czasu napisać tutaj kilku słów. A że ostatni wpis był delikatnie mówiąc, mało optymistyczny, można było pomyśleć, że obraziłam się na całe to bieganie... Nic z tego! Próbowałam nawet się obrazić - zaraz po biegu w Kole z premedytacją nie poszłam na wtorkowy trening powtarzając sobie, że nic mi to nie da itp, itd. Czytaj więcej

40 Berlin Marathon. Jadę tam!

Dokładnie o 12:02 zapisałam się na maraton do Berlina na przysżły rok! Udało się!!! Podobno już o 12:03 obowiązywało droższe wpisowe (dla pierwszych 10000 osób miało być 60 euro) a po 3,5h w ogóle zabrakło miejsc. 40 000 pakietów startowych rozeszło się jak świeze bułeczki!!! Niewiarygodne! Tym bardziej jestem SZCZĘŚLIWA, że udało mi się zapisać. W przyszłym roku w ostatnią niedzielę września po prawie 4 latach przerwy w bieganiu maratonów... Czytaj więcej

Moje pierwsze bose bieganie!

Piękna słoneczna pogoda wygoniła mnie z domu za wcześnie więc kiedy dojechałam do Lasu Łagiewnickiego miałam jeszcze trochę czasu do naszego klubowego treningu. Pchana nagłym impulsem, który z pewnością był wynikiem ostatnich poszukiwań w sferze biegania postanowiłam wykorzystać czas oczekiwania na coś zupełnie nowego, coś czego chciałam spróbować już od dłuższego czasu - zrzuciłam buty i zaczęłam biec w samych tylko skarpetkach. Pierwszy krok, drugi... Czytaj więcej

Pierwsze prawdziwie jesienne bieganie

Jesienne bieganie... Zupełnie inaczej wychodzi się na trening kiedy za oknami mimo jesiennego chłodu świeci słońce, a zupełnie inaczej kiedy leje deszcz i szaruga za oknem nie nastraja nawet do krótkiego spaceru po gazetę... Cóż, dzisiaj od rana nad miastem wisiały szare ciężkie chmury i siąpiła mżawka. Tuż przed moim wieczornym bieganiem rozpadało się jeszcze bardziej - mżawka zmieniła się w ulewny deszcz. Czytaj więcej

Chcieć vs. móc

Jakiś czas temu zaplanowałam sobie, że jeszcze tej jesieni zrobię kolejną życiówkę na dychę. Po niezłych startach w półmaratonach na początku września miałam w sobie jeszcze sporo wiary, że do końca października (start planuje na 28 w Kole) uda mi się "doszlifować formę" i może uda się złamać 42 minuty... Z niejakim przerażeniem jednak patrzę w kalendarz - zostały mi niecałe 3 tygodnie... Oststnio tak wychodzi, że biegam w kratkę. Czytaj więcej

Maraton Warszawski oczami widza...

Na tegoroczny Maraton Warszawski wybrałam się w roli reportera. Stop. Wybrałam sie tam przede wszystkim na ślub koleżanki, który był zaplanowany zaraz po maratonie! Ponieważ na dwa dni przed biegiem dopadł mnie ból gardła pewnie gdyby nie ten ślub zrezygnowałabym z tej "wycieczki". Nie zrezygnowałam jednak i bardzo mnie to cieszy, bo zdecydowanie warto było uczestniczyć w tak oryginalnym wydarzeniu jak zawarcie związku małżeńskiego przez dwoje maratończyków z absolutną pasją... Czytaj więcej

Kros bierny zamiast zwykłego wybiegania

Kros bierny - narzędzie treningowe, o którym owszem - czytałam już niejednokrotnie, ale którego dotąd nie stosowałam bo... nie miałam czasu (tak mi się wydawało), albo po prostu inspiracji (to chyba jest prawdziwy powód). Wczoraj jednak na klubowym treningu znajomy zaskoczył naszą grupę biegową propozycją zrobienia właśnie "krosu" zamiast zwykłego niedzielnego wybiegania leśnym szlakiem. Byłam tuż po szybszej piątce na sobotnim parkrun Łódź, ale co tam! Jakaś nowość w treningu... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31