zyje sie tylko raz

Mamusia znów nie biega!

Z reguły we wtorek o tej porze biegnę ulicą Wycieczkową w towarzystwie znajomych z mojego klubu. Z reguły w okolicach 20-ej nie pamiętam już o całej reszcie świata (przynajmniej na jakiś czas) a ostatnio zastanawiam się jedynie nad tym kiedy znów poczuję siłę we własnym ciele i przestanę dziwić się jak bardzo osłabłam po kontuzji... Dziś jest wtorek; aktualnie za moment 20-a a ja siedzę na kanapie we własnym domu... Czytaj więcej

Przegonić smutek, przegonić złość, przegonić przeziębienie...

Czy bieganie sprawia, że czuję się lepiej? Tak. Na dziesiątki sposobów. Mogę wymienić jednym tchem jak fantastycznie się czuje moje ciało po treningu, jak jestem zrelaksowana, jak wielkie problemy stają się mniejsze, jak mija stres... Czy jestem tylko biegaczką, która po prostu bardzo LUBI ten wysiłek fizyczny? Czy jestem już rodzajem jakiejś fanatyczki, która wszystko próbuje "leczyć" bieganiem? Czy robienie tego, co nas cieszy, co nam daje satysfakcję, co sprawia,... Czytaj więcej

Przemyślenia okołonoworoczne...

Nowy Rok powitałam w gronie kilku znajomych na całkiem przyjemnej (i moim skromnym zdaniem:P) wyjątkowo udanej imprezie zorganizowanej w moim mieszkaniu. Udało mi się nawet trochę potańczyć, nie wypić za dużo (wiadomo czego) i zachować doskonały nastrój do białego rana. Pierwszy stycznia powitał mnie lekko niewyspaną i z kosmicznymi wręcz zakwasami! Czy to po sylwestrowej dyszce???? Czy po tych tańcach? Nie wiem. Czytaj więcej

Mama biegaczka umawia się do fryzjera...

Zimy nie ma tylko jakoś tak nijak się zrobiło - jesiennie, malancholijnie i... cicho po tym hucznym końcu kolejnego roku. Jeszcze jakby ludziom się nie chce, jeszcze nie wszyscy powracali do pracy i trudno się samej na dobre rozkręcić... Cóż, ponoć kobiecie energii może dodać zmiana w wyglądzie zatem... zainspirowana deszczowo-ponurą aurą za oknami zadzwoniłam dziś do dawno nieodwiedzanego "Stylisty" w celu umówienia się na wizytę (i wykreowanie "stylowych" cudów... Czytaj więcej

Tradycji stała się zadość:) Łódzki Bieg Sylwestrowy 2012!

Wygląda na to, że to mój ostatni wspis w tym roku. I będzie pozytywnie:):):) Na przekór pechowej końcówce roku i problemom zdrowotnym wzięłam dziś udział w Biegu Sylwestrowym. Ponieważ z oczywistych względów nie zapisałam się wcześniej musiałam dziś odstać swoje w długiej kolejce i zapłacić 30 zł wpisowego. Mniejsza o to! Cel był jeden - wziąć udział. Czytaj więcej

Krótkie podsumowanie...

Koniec roku więc każdy pewnie spodziewał by się wielkiego podsumowania ostatniego roku. Nic z tego. Muszę Was rozczarować. To będzie podsumowanie kilku ostatnich tygodni hm... wydarzeń, przemyśleń i wniosków. Pół żartem, pół serio bo chyba czasem przydaje się odrobina poczucia humoru. Miłej lektury! Czytaj więcej

Pływanie zamiast... depresji:)

Nie biegam. To jest fakt. Chwilowo nadal nie biegam i nie wiem kiedy będę znów biegać! Chciałabym spróbować w przyszłym tygodniu, ale... ciężko coś planować kiedy nadal łyka się (trzeci tydzień!) środki przeciwzapalne i hm... czuje dziwne drętwienie kilku części ciała... Nie użalam się jednak nad sobą, a przynajmniej staram się nie użalać...  W ciągu tego tygodnia - pływam. W sobotę odkryłam, że mogę bezboleśnie pływać na grzbiecie. Czytaj więcej

"A life without limits" czyli życie bez granic

Jest wiele bardzo inspirujących książek, filmów czy opowieści. Sama przeczytałam conajmniej kilkanaście takich, które zapadły mi w pamięć, zmotywowały mnie do podjęcia jakichś działań lub zainspirowały mnie czy to do zrobienia "pierwszego kroku" czy do przesunięcia "mojej granicy" gdzieś dalej... Ale właśnie skończyłam czytać książkę, która zmianiła moje spojrzenie na życie... To "A life without limits. A World Champion's journey" Chrissie Wellington - bardzo osobista autobiografia czterokrtonej mistrzyni świata w Ironman. Czytaj więcej

Przemyślenia niebiegającej biegaczki...

Minął weekend. I to był chyba najdłuższy weekend w całym roku - bo bez biegania... Nie chcę takich dłuuugich weekendów... No nic. Najbardziej mi było przykro, że nie mogłam się wybrać na sobotni parkrun w Łodzi, gdzie planowane były Mikołajki. Jeszcze kilka dni wcześniej byłam przekonana, że przebiorę się za Mikołajkę:) i pobiegam sobie po śniegu w świątecznej atmosferze. A tu D... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32