Mallorca

Zimowe bieganie jest ekstra!

Kolejny intensywny weekend za mną. W sobotę wybrałam się na halę lekkoatletyczną gdzie zamęczałam się interwałami 10 x 400m. Dawno nie biegałam w takim miejscu i przypomniały mi się "stare czasy" kiedy to uczestniczyłam w szkolnych zawodach halowych. Kiedy to było? Wolę nie myśleć! Czytaj więcej

"Nie dbasz o siebie kobieto!"

OK - byłam chora i czułam się naprawdę do D., łykałam antybiotyk i nie bardzo wypoczęłam, bo chore dziecko ma swoje prawa. Po trzech dniach tego mojego chorowania poszłam znów biegać i odnalazłam sens w ośnieżonym parku pędząc na złamanie karku przed siebie... Ból gardła nie odpuszcza, ale ja po prostu nie mogę wytrzymać w domu! W dzień nie mam czasu więc biegam wieczorami. Czytaj więcej

Najlepsza pizza...

Uff - to był ciężki dzień. Treningowo ciężki, bo mam za sobą pracę nad szybkością (wyszło 10x400m z 200m truchtu w przerwach:)). Godzinka odpoczynku i basen. Odpoczynek to było "utykanie" rzeczy po szafkach żeby moi rodzice nie przewrócili się w progu:) I tak nie zdążyłam oprzątnąć , bo zjawili się wcześniej i powitał ich przyjazny, radosny chaos niekontrolowany i moje rozradowane, wreszcie zdrowiejące dziecko. Czytaj więcej

Mamusia znów nie biega!

Z reguły we wtorek o tej porze biegnę ulicą Wycieczkową w towarzystwie znajomych z mojego klubu. Z reguły w okolicach 20-ej nie pamiętam już o całej reszcie świata (przynajmniej na jakiś czas) a ostatnio zastanawiam się jedynie nad tym kiedy znów poczuję siłę we własnym ciele i przestanę dziwić się jak bardzo osłabłam po kontuzji... Dziś jest wtorek; aktualnie za moment 20-a a ja siedzę na kanapie we własnym domu... Czytaj więcej

Przegonić smutek, przegonić złość, przegonić przeziębienie...

Czy bieganie sprawia, że czuję się lepiej? Tak. Na dziesiątki sposobów. Mogę wymienić jednym tchem jak fantastycznie się czuje moje ciało po treningu, jak jestem zrelaksowana, jak wielkie problemy stają się mniejsze, jak mija stres... Czy jestem tylko biegaczką, która po prostu bardzo LUBI ten wysiłek fizyczny? Czy jestem już rodzajem jakiejś fanatyczki, która wszystko próbuje "leczyć" bieganiem? Czy robienie tego, co nas cieszy, co nam daje satysfakcję, co sprawia,... Czytaj więcej

Przemyślenia okołonoworoczne...

Nowy Rok powitałam w gronie kilku znajomych na całkiem przyjemnej (i moim skromnym zdaniem:P) wyjątkowo udanej imprezie zorganizowanej w moim mieszkaniu. Udało mi się nawet trochę potańczyć, nie wypić za dużo (wiadomo czego) i zachować doskonały nastrój do białego rana. Pierwszy stycznia powitał mnie lekko niewyspaną i z kosmicznymi wręcz zakwasami! Czy to po sylwestrowej dyszce???? Czy po tych tańcach? Nie wiem. Czytaj więcej

Mama biegaczka umawia się do fryzjera...

Zimy nie ma tylko jakoś tak nijak się zrobiło - jesiennie, malancholijnie i... cicho po tym hucznym końcu kolejnego roku. Jeszcze jakby ludziom się nie chce, jeszcze nie wszyscy powracali do pracy i trudno się samej na dobre rozkręcić... Cóż, ponoć kobiecie energii może dodać zmiana w wyglądzie zatem... zainspirowana deszczowo-ponurą aurą za oknami zadzwoniłam dziś do dawno nieodwiedzanego "Stylisty" w celu umówienia się na wizytę (i wykreowanie "stylowych" cudów... Czytaj więcej

Tradycji stała się zadość:) Łódzki Bieg Sylwestrowy 2012!

Wygląda na to, że to mój ostatni wspis w tym roku. I będzie pozytywnie:):):) Na przekór pechowej końcówce roku i problemom zdrowotnym wzięłam dziś udział w Biegu Sylwestrowym. Ponieważ z oczywistych względów nie zapisałam się wcześniej musiałam dziś odstać swoje w długiej kolejce i zapłacić 30 zł wpisowego. Mniejsza o to! Cel był jeden - wziąć udział. Czytaj więcej

Krótkie podsumowanie...

Koniec roku więc każdy pewnie spodziewał by się wielkiego podsumowania ostatniego roku. Nic z tego. Muszę Was rozczarować. To będzie podsumowanie kilku ostatnich tygodni hm... wydarzeń, przemyśleń i wniosków. Pół żartem, pół serio bo chyba czasem przydaje się odrobina poczucia humoru. Miłej lektury! Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31