szczypta szaleństwa

Znowu o bieganiu...

Tak sobie siedze i robię różne rzeczy i właśnie dotarło do mnie, że się nad sobą rozczulam i za bardzo przejmuję pierdołami, które nic nie znaczą, donikąd nie prowadzą i do niczego nie są potrzebne. Też tak czasem macie? Pewnie tak. No cóż, bywa. Ale tak sobie teraz myślę, że co było to było, co zostało powiedziane było powiedziane, co się stało to się nie odstanie, a co nie wyszło... Czytaj więcej

...bo człowiek potrzebuje trudności...

Przeczesując dziś internet w poszukiwaniu jakiegoś fajnego cytatu na stronę www.kobietkibiegaja.pl trafiłam na krótkie, treściwe zdanie autorstwa Carla Junga : "Człowiek potrzebuje trudności; są konieczne dla zdrowia". Być może nie brzmi to ani poetycko, ani wzniośle; raczej zupełnie zwyczajnie. I chociaż nie znam jakoś szczególnie teorii jungowskich to z tym konkretnym zdaniem w zupełności się zgadzam. Czytaj więcej

Zabawa z szybkością czyli masochizm w 35-o stopniowym upale...

Na zewnątrz upał ponad 35 stopni, palące słońce, godzina przed 11, prawie samo południe, rozgrzany beton miasta... Gorąc. To z jednej strony. Z drugiej - plan treningowy, cel i determinacja, żeby ten cel osiągnąć. Duży cel - forma na maraton. Żeby o niej myśleć trzeba po drodze zrealizować wiele małych celów. Ten na dzisiaj brzmiał mało "maratońsko" - 12 x 1minuta. Niby nic. Pestka i zdecydowanie nie trening stricte do maratonu. Czytaj więcej

Pokochać 30km…

Tym razem będzie o długim wybieganiu, o bieganiu daleko, o zwiększaniu kilometrażu. Wszystko jedno jak to nazwiemy - "problem" jest zwykle ten sam, a mianowicie - jak to jest że niektórzy tak bardzo lubią przemierzać wiele kilometrów naraz, a inni mają problem z "doczłapaniem" do końca zaplanowanej trasy, która w rzeczy samej wcale taka znowu długa nie jest. Czytaj więcej

Życie jest piękne...

Przebiegłam 25 kilometrów po Lesie Łagiewnickim w przesympatycznym towarzystwie znajomych biegaczy. Dużo nas dzisiaj było w tym lesie. Miejscami przez drzewa przemykały jeszcze promienie słońca, co jakiś czas napatoczył się jakiś komar, było trochę śmiechu, trochę opowieści i trochę milczenia, bo pod górkę, bo już sporo było kilometrów za nami. Ostatnie kilka kilometrów czułam ból palca u stopy, bo coś mu się ostatnio to moje bieganie nie podoba, w dodatku... Czytaj więcej

Początki w drodze do maratonu…

Mniej więcej dwa tygodnie temu dostałam mailem „przypomnienie” o tym, że zapisałam się na maraton w Berlinie. Mail wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy, bo to takie „ostrzeżenie”, że maraton to nie byle co i czas najwyższy zacząć przygotowania. Tak naprawdę przygotowania zaczęłam już jakiś miesiąc wcześniej wracając do biegania trochę dłuższych dystansów po nierównościach terenu Lasu Łagiewnickiego. Czytaj więcej

Biegaczka - mama pełna energii?

Jestem biegaczką, a zatem według wszelkich dostępnych gdziekolwiek informacji powinnam być wulkanem energii, szczęścia i radości z głową pełną fascynujacych pomysłów - i to od rana do nocy. Wszak bieganie zwiększa poziom endorfin, sprawia że mamy więcej energii, jesteśmy bardziej zadowoleni z siebie i kreatywni. Wspaniale! Tylko, że coś tu "nie gra"... Od jakiegoś czasu (naprawdę już nie pamietam od kiedy!) wstanie rano sprawia mi wyjątkowo dużo problemu, rano skrupulatnie... Czytaj więcej

Poranne bieganie w Wiedniu

wieden tablica

Nie jestem "poranną biegaczką"co oznacza mniej więcej tyle, że po wstaniu wczesnym rankiem z łóżka nie czuję się zwarta i gotowa na pokonywanie kilometrów biegowych ścieżek. I wcale nie jest to kwestia przyzwyczajenia bowiem kilkakrotnie próbowałam sie przestawić na poranny tryb biegania ze względu na zwyczajną wygodę tej opcji. Niestety, prawda jest taka, że rano jestem jak "potłuczona" i nawet regularne treningi przed 6 rano, które serwowałam sobie swego czasu... Czytaj więcej

Festiwal Dobrego Smaku i inne atrakcje w Łodzi

Mięśnie mnie "palą" po dwóch mocnych treningach, które zafundowałam sobie w ten weekend. Wczoraj mocna siła biegowa, dzisiaj "poprawiłam" 20-o kilometrową przebieżką po lesie w średnim tempie 5:05 min/km. Zmęczenie wymaga odpoczynku więc zanim wybiorę się do parku na plac zabaw i wykrzesam z siebie pokłady ukrytej energii (liczę, że gdzieś tam są...) - w ramach odpoczynku napiszę tutaj kilka słów. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31