...to bieganie jest dla Ciebie ważniejsze niż dziecko?

Odkąd niespełna 3 lata temu zostałam mamą często mam wrażenie, że cokolwiek bym nie zrobiła - i tak będzie źle. Dotyczy to przeróżnych aspektów - od karmienia, przez ubieranie, spacerowanie, zabawę i mnóstwo drobiazgów po drodze. Wiem, że większość młodych matek tak ma i nieustająco mnie to zadziwia i wkurza na zmianę. A matka- biegaczka ma jeszcze jedno dodatkowe Wielkie Pytanie Watpliwość: To bieganie jest dla Ciebie (naprawdę) ważniejsze niż... Czytaj więcej

"Jak mawiał Picasso, inspiracja istnieje, ale musi zastać Cię przy pracy"

Miałam dziś w planie bieg tempowy. Zanim jednak wybrałam się na trening zdążyłam już odeprzeć atak mojego dziecka na szafkę ze słoikami (zakończony wrzaskiem, a na końcu obrażoną miną), Wielką Aferę z powodu galaretki pomarańczowej świeżo wlanej do salaterek (nie kochanie, nie dam Ci teraz galaretki, bo jeszcze nie nadaje się do jedzenia) i Prawdziwą Litanię pt. daj mi jeszcze rodzynek (kochanie sporo już zjadłaś, brzuszek Cię rozboli). Czytaj więcej

Wyspać się czy iść na trening?

Taki oto dylemat miałam dzisiaj o 8 z minutami kiedy zadzwonił mój budzik. Budzik w telefonie - żeby była jasność! Miał szansę zadzwonić tylko dlatego, że córcia nocowała dziś u dziadków. Nieczęsto zdarza się taki luksus, że można się wyspać do ósmej! I gdyby nie ten budzik spałabym chyba  jeszcze przynajmniej godzinę. "Problem" w tym, że obiecałam sobie wyprawę na siłownię. Czytaj więcej

Czy wszyscy powariowali (na punkcie biegania) (w górach)???

resizedimage350230 biegi gorskie

Najpierw zainteresowała mnie nowa impreza ultra - Ultramaraton Podkarpacki. Polubiłam ich profil na Facebooku i z przyjemnością obserwowałam co się dzieje w temacie myśląc, że może by tak się zapisać. Jakież było moje zdziwienie kiedy któregoś pięknego dnia facebookowy post oznajmił "zapisy zakończone"... Chciałam wziąć udział w Rzeźniku, ale być może nie wystarczająco mocno chciałam, bo zanim zaczęłam szukać partnera minęła godzina (minuta???) zapisów (tu chyba padł rekord szybkości w... Czytaj więcej

Słoneczne 30km przez miasto:)

Piękny słoneczny dzień mamy dzisiaj w Łodzi. Oczywiście wykorzystałam tą wiosenną aurę na długie wybieganie. Wyszło zaplanowane 30km w zaskakującym średnim tempie 4:50 na kilometr:) Prawdę mówiąc nie miałam pojecia jak szybko będę dziś biegać bo nie planowałam tego. Lubię planować treningi "nie do końca", zostawić sobie miejsce na spontan i biec po prostu na tyle na ile się czuję. Czytaj więcej

New York, New York... i kilka wspomnień o początkach mojego biegania (tak przy okazji)

 "You have registered for the following: 2014 TCS New York City Marathon"... Tak - zapisałam się na losowanie na maraton do Nowego Jorku. Nosiłam się z takim zamiarem od dłuższego czasu analizując wszelkie "za i przeciw", ale ostatecznie zwyciężyła po prostu jedna najprostrza na świecie myśl - chcę tam pojechać:) Miałam nabiegać minimum potrzebne żeby mieć gwarantowany udział w tym biegu (w moim przypadku 3:10 w maratonie lub 1:30 w połówce). Czytaj więcej

Rozmowa z samą sobą... i niemożliwe 20km na Pucharze Maratonu

Godzinę temu wróciłam do domu. Z czwartego biegu w Pucharze Maratonu DOZ - 20km - czyli 4 pętle przez las w Arturówku. Spodziewałam się, że wiatr będzie urywał głowę (mimo osłony drzew), spodziewałam się, że błoto będzie po kolana, a na głowę będą się lały hektolitry wody... Spodziewałam się, że mnie sponiewiera i że tym razem naprawdę mogę sobie nie poradzić, bo (delikatnie rzecz ujmując) nie byłam w nastroju, ani... Czytaj więcej

Determinacja

Uff, za mną 17km biegania po usypującym się śniegu w lesie. Łódzkie Łagiewniki wyglądały dziś pięknie - to trzeba przyznać. Połyskujacy w promieniach słońca śnieg wynagrodził mi ten niebywały trud jakim było dziś dla mnie pokonanie trasy. Moje mięśnie czują jeszcze 2 piątkowe treningi. Głowa pękała mi z niewyspania (Paula budziła nas dziś w nocy 6 razy!), gardło dawało o sobie znać (może mu nie pasuje, że jest -10 stopni?)... Czytaj więcej

Konferencja Fit-Medical Forum

Pobudka o 5 z minutami rano. Po wczorajszych dwóch treningach (przed pracą 1,5h wyciskania siódmych potów na siłowni i po pracy 14km biegania w tempie) ledwo się zwlekłam z łóżka! Poprzedniej nocy kilka razy budziła mnie Mała więc poziom zmęczenia osiągnął niebezpieczny poziom... Szybki prysznic, makijaż i w drogę. O 6 z minutami ruszyliśmy w stronę Poznania. Na dworze -17 stopni (właśnie minęła najzimniejsza jak do tej pory noc tej zimy). Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31