Bieganie poza utartymi szlakami...

Wyspać się czy iść na trening?

Taki oto dylemat miałam dzisiaj o 8 z minutami kiedy zadzwonił mój budzik. Budzik w telefonie - żeby była jasność! Miał szansę zadzwonić tylko dlatego, że córcia nocowała dziś u dziadków. Nieczęsto zdarza się taki luksus, że można się wyspać do ósmej! I gdyby nie ten budzik spałabym chyba  jeszcze przynajmniej godzinę. "Problem" w tym, że obiecałam sobie wyprawę na siłownię. Czytaj więcej

Czy wszyscy powariowali (na punkcie biegania) (w górach)???

resizedimage350230 biegi gorskie

Najpierw zainteresowała mnie nowa impreza ultra - Ultramaraton Podkarpacki. Polubiłam ich profil na Facebooku i z przyjemnością obserwowałam co się dzieje w temacie myśląc, że może by tak się zapisać. Jakież było moje zdziwienie kiedy któregoś pięknego dnia facebookowy post oznajmił "zapisy zakończone"... Chciałam wziąć udział w Rzeźniku, ale być może nie wystarczająco mocno chciałam, bo zanim zaczęłam szukać partnera minęła godzina (minuta???) zapisów (tu chyba padł rekord szybkości w... Czytaj więcej

Słoneczne 30km przez miasto:)

Piękny słoneczny dzień mamy dzisiaj w Łodzi. Oczywiście wykorzystałam tą wiosenną aurę na długie wybieganie. Wyszło zaplanowane 30km w zaskakującym średnim tempie 4:50 na kilometr:) Prawdę mówiąc nie miałam pojecia jak szybko będę dziś biegać bo nie planowałam tego. Lubię planować treningi "nie do końca", zostawić sobie miejsce na spontan i biec po prostu na tyle na ile się czuję. Czytaj więcej

New York, New York... i kilka wspomnień o początkach mojego biegania (tak przy okazji)

 "You have registered for the following: 2014 TCS New York City Marathon"... Tak - zapisałam się na losowanie na maraton do Nowego Jorku. Nosiłam się z takim zamiarem od dłuższego czasu analizując wszelkie "za i przeciw", ale ostatecznie zwyciężyła po prostu jedna najprostrza na świecie myśl - chcę tam pojechać:) Miałam nabiegać minimum potrzebne żeby mieć gwarantowany udział w tym biegu (w moim przypadku 3:10 w maratonie lub 1:30 w połówce). Czytaj więcej

Rozmowa z samą sobą... i niemożliwe 20km na Pucharze Maratonu

Godzinę temu wróciłam do domu. Z czwartego biegu w Pucharze Maratonu DOZ - 20km - czyli 4 pętle przez las w Arturówku. Spodziewałam się, że wiatr będzie urywał głowę (mimo osłony drzew), spodziewałam się, że błoto będzie po kolana, a na głowę będą się lały hektolitry wody... Spodziewałam się, że mnie sponiewiera i że tym razem naprawdę mogę sobie nie poradzić, bo (delikatnie rzecz ujmując) nie byłam w nastroju, ani... Czytaj więcej

Determinacja

Uff, za mną 17km biegania po usypującym się śniegu w lesie. Łódzkie Łagiewniki wyglądały dziś pięknie - to trzeba przyznać. Połyskujacy w promieniach słońca śnieg wynagrodził mi ten niebywały trud jakim było dziś dla mnie pokonanie trasy. Moje mięśnie czują jeszcze 2 piątkowe treningi. Głowa pękała mi z niewyspania (Paula budziła nas dziś w nocy 6 razy!), gardło dawało o sobie znać (może mu nie pasuje, że jest -10 stopni?)... Czytaj więcej

Konferencja Fit-Medical Forum

Pobudka o 5 z minutami rano. Po wczorajszych dwóch treningach (przed pracą 1,5h wyciskania siódmych potów na siłowni i po pracy 14km biegania w tempie) ledwo się zwlekłam z łóżka! Poprzedniej nocy kilka razy budziła mnie Mała więc poziom zmęczenia osiągnął niebezpieczny poziom... Szybki prysznic, makijaż i w drogę. O 6 z minutami ruszyliśmy w stronę Poznania. Na dworze -17 stopni (właśnie minęła najzimniejsza jak do tej pory noc tej zimy). Czytaj więcej

(Ciężkie!) bieganie na bieżni

Nie należę do osób, które chowają się przed kroplą deszczu. Nie należę do tych, którzy uciekają do domu kiedy zacznie się ulewa, ani do tych, którzy boją się biegać na mrozie. A już na pewno nie należę do tych, którzy rezygnują z treningu bez naprawdę ważnego powodu (czytaj - ważna sprawa rodzinna, zdrowotna itp.). A jednak - to, co dzieje się od kilku dni na dworze zmusiło mnie do przeniesienia... Czytaj więcej

Bo biegacze są z innej gliny ulepieni...

Tak mi dzisiaj przyszło do głowy, że biegacze są jednak z innej gliny niż pozostali obywatele. Niż większość pozostałych obywateli, powiedzmy. Wracałam samochodem do domu około 20-ej. Ciemne mokre ulice nie wygladały zachęcająco, a przecież jeszcze kilka minut wcześniej biegłam takimi właśnie ulicami w towarzystwie kolegów i koleżanki z klubu! I było bardzo sympatycznie:) Niewiele osób przebywa na dworze wieczorami kiedy pada i kiedy można przecież wygodnie posiedzieć przed telewizorem... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31