Czarnogóra - kraj gór, morza i wina

czarnogora tytul

W tym roku na koniec lata wybraliśmy się rodzinnie do Czarnogóry. Ponad 1600 kilometrów w jedną stronę dało nam się co prawda nieco we znaki, ale po drodze zobaczyliśmy kawałek świata i dostarczyliśmy sobie trochę wspomnień. Na przyklad poszukiwanie miejsca noclegowego w wiosce w Bośni i Hercegowinie, przedzieranie się samochodem przez szalone Sarajevo czy mrożące krew w żyłach przejazdy przez góry na pewno na długo pozostaną w mojej pamięci. Czytaj więcej

Kilka wniosków po 100K

resizedimage225225 100k

Kiedy przemierzałam trasę mojej pierwszej górskiej setki (i notabene pierwszej mojej setki w ogóle) mówiłam sobie "nigdy więcej". Kiedy wreszcie dotarłam na metę po rozpaczliwej i bolesnej walce też mówiłam "nigdy, przenigdy więcej". Następnego dnia z trudem zwlekając się z łóżka moje myśli oscylowały głównie wokół "rety - dokonałam tego". Kolejnego dnia zaczęłam wyciągać wnioski z tego doświadczenia. Czytaj więcej

Bieg 7 Dolin - 100km walki z ciałem, z bólem, z czasem...

resizedimage600450 01

Mam wrażenie, że przeżyłam piekło. Czuję się trochę jak cienias. Z drugiej strony jest duma i satysfakcja, że mimo wszystko dobiegłam do mety. Już od 10 kilometra zmagałam się z układem pokarmowym. Mniej więcej od 15 do 30 kilometra walczyłam z potworną kolką pod żebrami, później dołączył skurcz żołądka, który nie odpuścił aż do końca; 3 razy zatrzymywałam się w krzakach, 2 razy w toi-toiach na przepakach, kilkanaście razy zwątpiłam... Czytaj więcej

Zakręcona jak makaron;)

resizedimage350233 zakrecona jak makaron2

Znów przypaliłam garnek z kaszą. Noooo, sorry - po prostu zapomniałam, bo pochłonęło mnie pisanie... Kiedy nagle nadchodzi inspiracja po prostu trzeba usiąść i TO zapisać. Trudno żeby w takiej chwili stać nad garnkiem i patrzeć jak bulgoce kasza jaglana! Znów usłyszałam, że jestem roztrzepana jak mendel jajek. Ale zapewniam – w tym szaleństwie jest metoda! Gdybym robila wszystko po kolei jak to mi niektórzy radzą połowy rzeczy nie zrobiłabym... Czytaj więcej

O stawianiu sobie celów

Temat tego wpisu przyszedł mi do głowy kiedy szykowalam prezentację na mój występ wykładowo-warsztatowy na Forum Festiwalu Biegowego w Krynicy. Wystąpienie ma tytuł "Nie ma rzeczy niemożliwych. W każdym z nas tkwi niesamowita siła. Jak ją w sobie odnaleźć?" Sprawa traktuje o spełnianiu marzeń i stawianiu sobie celów. Bo żeby spelniać marzenia trzeba stawiać je sobie za cele - jasne i określone. A potem stopniowo, wytrwale realizować. Czytaj więcej

Odliczanie do startu...

resizedimage350232 Beskid Sadecki

Do startu w Biegu 7 Dolin zostało 10 dni. To mało i dużo. Na tyle mało, że już nic się nie wytrenuje. I na tyle dużo, że jeszcze może człowieka zacząć "nosić", bo przecież oczekiwanie na "wielkie wydarzenie" nigdy nie jest czasem spokoju! Ponieważ nie poprawię już formy to staram się teraz jej nie zepsuć:) Odpuściłam sobie zatem wszelkie ciężkie treningi, wyścigi i wyzwania. Odpoczywam. Czytaj więcej

W poszukiwaniu wrażeń ekstremalnych...

W czwartek przed długim weekendem wyruszyłam na Pojezierze Drawskie, gdzie od kilkunastu dni wypoczywali  moi rodzice z wnuczką:). Córunia zdążyła stęsknić się za mamą, a mama za córunią więc postanowiłam spędzić kilka dni razem z nimi pod namiotem i po weekendzie przywieźć mojego Szkraba do domu. Niestety w czwartek przyszło ochłodzenie i zamiast upałów nad jeziorem przywitała mnie temperatura około 18 stopni w dzień i - o zgrozo - około... Czytaj więcej

Trening do ultra

resizedimage358277 trening do ultra

Niedawno wróciłam z ponad 60-kilometrowej wycieczki rowerowej po Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich. Ta sympatyczna "przejażdżka" w towarzystwie mojego męża skutecznie zastąpiła 12km biegania jakie zostało mi do domknięcia kilometrażu biegowego w tym tygodniu. Myślę, że nawet z nawiązką, bo sporo było podjazdów pod górę po dość karkołomnych ścieżkach:) W tym tygodniu miałam w planie przebiec 100km. Czytaj więcej

Potrzeba rozwoju!

Wierzę, że żeby żyć w pełni trzeba się stale rozwijać. Co to znaczy? Przede wszystkim trzeba stawiać sobie cele i dążyć do ich realizacji. I nie chodzi tutaj tylko o cele sportowe - biegowe. Nie każdy jest przecież biegaczem! Po prostu myślę, że trzeba zawsze mieć w życiu cel. Po co? Żeby nam się chciało - wstawać rano, działać, żyć. Nie wyobrażam sobie życia "od weekendu do weekendu". Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31